Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pęknięte naczynie
Creed Canue:
W końcu ślady się urwały lecz zobaczyłeś jaskinię a w tej jaskini było pełno krwi, na razie nic szczególnego nie widziałeś. Wokół ciebie jest pełno krzaków i drzew.
Dael:
Dael podszedł do jaskini i zajrzał do środka. Jego łuk był ciągle przygotowany do wystrzału. Miał wrażenie że coś mogło my wybiec na gębę i zrobić z niej miazgę jak nie będzie uważać.
Creed Canue:
W jednej z odnóg jaskini zobaczyłeś 2 dwie bestie jakimi były cieniostwory, zwierzęta jeszcze spały, wokół nich były ciała ludzi najprawdopodobniej tych bandytów o których mówił sołtys
2xcienistwór
//Cieniostwory póki co śpią, odległość od nich to 15 metrów, możliwy strzał. Pamiętaj to potwór z II kategori a więc żeby go zabić musisz użyć 2 finiszerów, powodzenia ;)
Dael:
Dael oddalił się od cieniostworów na tak dużą odległość jak tylko mógł by oddać czysty strzał w głowę potwora. Użył umiejętności sokole oko i wycelował właśnie w oko potwora. Naciągnął łuk i jednocześnie wstrzymał powietrze. Nie miał zamiaru się z bestią cackać. Wypuścił strzałę w kierunku jego oka i trafił. Strzała przebiła jego oko lecz stało się coś czego Dael nie przewidział, nie przebiła czaszki i nie dotarło do mózgu !! Bestia przebudziła się, a ból w jej głowie był wielki tak samo jak ryk z tego powodu ! Cieniostwór drugim ocalałym okiem z wściekłością i furią rozejrzał się za przeciwnikiem i dojrzał Daela. Dael nie miał zamiaru czekać. Wypuścił drugą strzałę w to samo oko, wbiła się ona i przebiła mózg zwierzęcia czyniąc z niego miazgę.W tym momencie, drugi potwór przebudzony rykami swojego towarzysza poderwał się z ziemi i zaszarżował na elfa. Dael wyjął za pleców wardynę. Nie miał zamiaru czekać. Gdy potwór zarzarżował, Dael wbił swoją wardynę w ziemie za plecami, a drugi jego koniec został skierowany na biegnącego cieniostwora.Wardyna wbiła się w klatkę piersiową potwora. Wygięła się mocno, lecz nie pękła. Dael celował w serce, jednak wardyna nie trafiła tam gdzie chciał elf, potwór przeżył. Dael puścił wardynę z dłoni, wyjął sztylet podbiegł szybko z boku i wbił go kilka razy w głowę cieniostwora przebijając jego czaszkę i zabijając go
Creed Canue:
//Rozumiem że cieniostwór skoczył ze trafiles w klatke piersiowa ;)
Oba cieniostwory padły martwe, na ziemi zauważyłeś 7 bandytów leżacych w krwi, niektórzy z nich mieli wygryzone kawałki ciała, na ziemi obok leżało coś przypominające misę, lecz nie było to złote lecz w kolorze ziemi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej