Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Revarskie pieśni: Zapach jaśminu
Nawaar:
Dhampir, jak to dhampir jechał całą drogę przed elfka i wampirem Dragossanim Antaresa a jednocześnie za Melkiorem i krasnoludem, czyli gdzieś po środku. Jednak samotna jazda była nudna, więc lekko zwolnił, by zrównać się z wyżej wymienioną elfką i Dragiem. Wtedy jadąc usłyszał rozmowę, o weselu może i wpadłby do kościoła albo chociaż na zabawę, lecz niestety bawił się gdzieś zupełnie indziej latając po wszelakich ruinach poszukując zapomnianych skarbów, spotykając istoty jakich nie chciałby spotkać w swym życiu, ale niestety będąc w konkordacie spotka ich znacznie więcej! Mutanty skażone czarną rudą! Wracając jednak do podróży, to tyłek długowiecznego odczuwał lekki dyskomfort, tylko i wyłącznie dlatego, że dawno konno nie podróżował. Silvaster wsłuchiwał się w tą noc przyglądając się drzewom, drodze i wszystkiemu, co go obecnie otaczało w swej głowie myślał o teraźniejszości a nie przyszłości, bo mógł jej nie doczekać. Dhampir starzał się jak każdy normalny człowiek, co odczuwał już jakiś czas i pomimo przychodzącej po zmierzchu dodatkowej siły odczuwał brał tego czegoś być może śmierć miała go na oku.
Melkior Tacticus:
- Nesso, jesteś krawcową jeśli dobrze pamiętam no nie? Zagadał do elfki, Yarpen jadący obok rzucił elfowi manierkę, Melkior pociągnął łyka lekko się krzywiąc.
- Co ty tam nalałeś?
- No toć nie wode przeca, Pavulon z zapasów co zostały po wojnie, jeszcze z 5 beczek zostało.
- Ehe, mogłeś jedną wziąć. ÂŚwietna podpałka do ognia.
- Miszczu Gunsesie, daleko jeszcze?
Gunses:
- Bez postoju nad ranem powinniśmy być w Progach. Dobrze nam idzie - rzekł wyraźnie ożywiony.
Nessa:
- Nie jakąś znakomitą, ale jednak krawcową - odpowiedziała Melkiorowi, z którym jeszcze nie miała możliwości porozmawiać. Było to od razu po jej wypowiedzi, że Drago nie zdążył zabrać głosu, a ona nie mówiła za głośno, więc pewnie syn Aragorna nie słyszał, że wspominała o weselu. Zaciekawiło ją to pytanie. Nikt zbytnio nie interesował się tymi umiejętnościami elfki. Tylko łuk, trofea, łuk.
Melkior Tacticus:
- A umiałabyś uszyć kilka płaszczy w różnych barwach maskujących? I mundur, taki jak noszą kapitanowie statków, kubrak, koszulę, kapelusz spodnie i buty.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej