Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Revarskie pieśni: Zapach jaśminu

<< < (38/40) > >>

Dragosani:
Widząc spojrzenie elfki skierowane na nową broń, Drago zakręcił wokół siebie włócznią w popisowym młynku. Ot, z pozoru leniwy i nonszalancki czyn, pokazujący jednak jasno poziom umiejętności wampira. Ostatecznie chwycił broń w prawą rękę, trzymając w połowie. "Drzewce" (wykonane tak właściwie z mithrilu), oparł o ramię. Grot wystawał kawałek dalej za dłonią. Antares czekał. Wilki zbliżały się powoli. A elfka wypuściła strzałę. Wampir doskonale widział w ciemności jej lot. Jak srebrny grot lśnił w świetle księżyców. Jednak nie zwracał na to szczególnej uwagi. Gdy tylko Nessa strzeliła do wilka, Drago wyskoczył do przodu, aby zabić drugie zwierzę. Jego ruchy nocą były zdumiewająco szybkie. Zanim dobiegł, wilk zdążył zorientować się w nadchodzącym niebezpieczeństwie. Lecz nie zdążył zareagować. Wampir zakręcił włócznią i uderzył nią zwierzę. Nie grotem, lecz drugim końcem drzewca. Tylko po to, aby zachwiać nieco wilkiem. Zwierz dostał w pysk i odskoczył nieco do tyłu. Antares zaś znów zakręcił włócznią, nastawiając w jego stronę grot i doskoczył do wilka. Pchnął potężnie. Srebrne ostrze włócznie wbiło się w kark wilka, uśmiercając go na miejscu. Dragosani wyrwał broń z ciała zwierzęcia. Nie chował jednak broni, aby nie wycierał jej z krwi. Złapał ją w obie dłonie i nastawiając grotem w stronę wyjścia z jaru obserwował. Tak w razie gdyby jakiś jeszcze wilk postanowił tutaj przyjść. Pojawienie się wilków było w sumie korzystne. Można było zebrać trofea i, co ważniejsze, napić się krwi. Oczywiście dopiero, gdy pewne będzie, że zagrożenie zostało zażegnane.

Gunses:
//:Nessa, Drago, jeśli chcecie to wróćcie do stolicy i tym samym opuśćcie wyprawę. Mam problemy rodzinne i nie znajduję czasu na grę. A chęci nie mam wcale Jutro cały dzień jestem w szpitalu, tak już od tygodnia i jeszcze pewnie z tydzień. Jeśli moglibyście jednak poczekać za mną, to byłoby mi bardzo miło, chociaż wiem, że przemęczyłem was już dosyć. Przepraszam.

//:Proszę o niezamykanie wyprawy, wątek pewnie pociągnę sam używając jakiegoś swojego NPCta.

Nessa:
//: Z mojej strony mogę zapewnić, że naprawdę chciałabym dokończyć tę wyprawę, jednak wolałabym na choć trochę odblokować swoją postać. Piniondza zarobić czy coś. Mam nadzieję, że Twoje problemy skończą się jak najszybciej, jednak może wtedy chciałbyś odpocząć lub cokolwiek, a nasze postacie będą dalej zablokowane. Istniałaby możliwość zawieszenia i zwolnienia nas z niej, byśmy mogli powrócić? :] Bo zadanie zapowiadało się świetnie. Fabularnie na pewno jakoś się to wyjaśni.

//:Jeśli Gutka już by nie było, to liczę, że nie będzie focha jeśli znikniemy, a potem się pojawimy tutaj znowu.

Dragosani:
// Skoro Gutek nie ma czasu i chęci, to osobiście nie widzę sensu dalej uczestniczyć w tej wyprawie. Jeśli Gutek wróci i będzie kontynuował tę wyprawę, to chętnie dołączę. Jeśli tylko nie znajdę to tej pory innego zajęcia. Ale na tę chwilę, rezygnuję z wyprawy.

// Oczywiście trzymam też metaforyczne kciuki za to, aby sprawy Gutka zakończyły się pomyślnie.

Nessa:
//: Zatem rezygnuję z wyprawy, ale z miłą chęcią na nią wrócę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej