Tereny Valfden > Dział Wypraw
Interes życia.
Silion aep Mor:
Wbrew powszechnemu przekonaniu w karczmie o tej godzinie nie nie bylo pusto, bylo pelno, ludzi bylo tak duzo ze ciezko bylo sie wogole obrucic, a przejscie jeszcze utrudnial wesoly tlum tanczacy i podrygujacy rytmicznie na srodku karczmy. Ludzie bawili sie, pili, palili, ogolem bylo bardzo wesolo. Wsrod tego wesolego tlumu poczatkowo bylo ciezko wypatrzyc misia lecz wkoncu twoje wprawne oko wypatrzylo go. Przesiadywal tam gdzie poprzednio, w kacie karczmy przy stoliku. Pil juz ktorej z kolei piwo a na stole lezalo kilkanascie niedopalkow. Uzywal sobie chlopina. Gdy cie ujrzal zaprosil cie gestem dloni do stolika.
Dael:
Dael spokojnie podszedł do mężczyzny i usiadł koło niego. Milczał, czekał aż on pierwszy zacznie
Silion aep Mor:
Mezczyzna patrzyl na ciebie wzrokiem pelnym nadziei, po chwili nie wytrzymal i rzekl. - I co, masz? Duchy cie nie przerazily? - pytal z niekryta ciekawoscia.
Dael:
Dael spokojnie i powoli wyjął za pazuchy jedną butelkę i położył na stole. -Druga w kieszeni, ale nie widzę sensu w wyjmowaniu jej.
Silion aep Mor:
Mezczyzna lapczywie wzial butelke i polozyl obok nogi. Wyjal z kieszeni maly, pekaty mieszek, zaczal go podrzucac, slyszales chrzest grzywien. - Dobra, dobra, daj ja tu. Bo ja zaraz przestane widziec sens w dawaniu ci tego. - wskazal na woreczek. Mezczyzna usmiechal sie szyderczo.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej