Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba siły #9 - Elizabeth
Elizabeth:
- A jest chociaż przystojny? Albo z charakteru fajny? Nie chce się oddawać byle komu... - zaczęła pytać nie będąc w pełni świadoma, kim właściwie jest Zartat. Nigdy nie słuchała innych, bo sama wolała dużo mówić. Nie dziwił jej, zatem fakt, że nie miała o nm całkowitego pojęcia.
Funeris Venatio:
- Zartat to bóg, moje dziecko... - powiedział z nie tyle irytacją, co raczej zrezygnowaniem.
Elizabeth:
- Aaaaaa. - Zaczęła śmiać się z samej siebie. - A ja myślałam... - Jej zdanie przerwał następny jeszcze większy wybuch śmiechu. Jej z oczu zaczęły płynąć łzy szczęścia. Szybko przetarła je rękawem. Podrapała się po główce i spojrzała na rycerza.
- No, a jaki on jest? - zapytała jedynie po to, aby upewnić się, że nie jest to jakiś gburowaty bożek, co zniewala dziewice i robi z nimi niegrzeczne rzeczy.
Funeris Venatio:
- Pan Nadziei i ÂŚwiatła. Jak myślisz, jaki on może być?
Elizabeth:
- ÂŚwiatła.... - pomyślała Elizabeth bawiąc się włosami. - Może jest gwiazdą? Albo takim wieeeeelkim słońcem. - Uśmiechnęła się bardzo szeroko pokazując ząbki.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej