Tereny Valfden > Dział Wypraw

Do Ekkerund i nazad

<< < (15/27) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- Eee, to ja ida do pokoju spać. Kazio nie miał ochoty na rozmowę, choć wiedział że rano może obudzić go krzyk kogoś kto - bogowie brońcie! - znajdzie ciało któregoś z braci. W sumie to miał to w dupie. Wszedł do pokoju, odpiął pas z bronią i poszedł spać.

TheMo:
Jednak nie mogłeś usnąć ze względu na odgłosy, które rozlegały się pod tobą. Najpierw gromkie brawa, potem wszyscy śpiewali sto lat. Jakby tego było mało, skądś wziął się tam fałszujący grajek z rozstrojoną lutnią.

Kazmir MacBrewmann:
- Ja pierdziele... Kazik ani myślał złazić na dół, miał dosyć towarzystwa kogokolwiek. Postanowił więc przykryć kudłaty łeb poduszką i leżeć. A nóż przyśnie.

TheMo:
Poduszka zagłuszyła nieco muzykę. Wytłumiła też rozmowy przed drzwiami.

Kazmir MacBrewmann:
I w ten o to sposób Kazmir zasnął. Ledwo ale jednak.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej