Tereny Valfden > Dział Wypraw
Do Ekkerund i nazad
TheMo:
-Ano zobaczyły co tam te szlachcice odwalają i też im się zamarzyło.
Słońce znajdowało się dość wysoko, co świadczyło, że właśnie wybiło południe. Wiesio wyjął z kieszeni jabłko i trzymając lejce jedną dłonią, obgryzał owoc.
//Robić timeskip podróży, czy jeszcze chcesz coś powiedzieć?
Kazmir MacBrewmann:
//Skipaj podróż.
- Tiaa. Rzucił krótko, rozmowa coś sie nie kleiła, prawdopodobnie przez brak śniadania.
TheMo:
I tak minął wam prawie cały dzień podróży, aż dojechaliście do Ekkerund. Słońce grzało dość mocno, co zabarwiło waszą skórę na delikatny brąz. A raczej te fragmenty nieosłonięte włosami. Dzięki lekkiemu wiaterkowi nie czuliście gorąca, a chłodny powiew leśnego powietrza. Droga też była spokojna. Gdy już miało się ściemniać dotarliście do... góry. Tak. Przed wami nic, tylko góry.
-No to jesteśmy na miejscu.[/color]
Kazmir MacBrewmann:
- Jak w domu, prawie. Brakuje masy wozów ciągnących na fronta huehue... Duże to Ekkerund?
TheMo:
-Zaraz zobaczysz.[/color]
Bramy miasta się otworzyły i wjechaliście do miasta.
Ekkerund
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej