Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szlakiem Chmielowych pól

<< < (19/87) > >>

Armin:
Armin dokładnie słuchała niziołka z uwagą. Ów niziołek wyglądał młodo. Miał krótkie, kręcone, brązowe włosy. Ciemne oczy i lekki uśmiech na twarzy. Miał na sobie miękką zbroję i skórzany pas, przy którym miał zawieszony mieszek i miecz. Na rękach nosił rękawiczki. Kiedy skończył swoją wypowiedź, maurenka zaczęła mówić:
- Może to nie były jej krzyki? - wygłosiła swoje myśli. - Ale jeśli założymy, że to była ona, to wiemy, że potrafiłaby się obronić. - starała się uspokoić niziołka. - I rozumiem, że my... - spojrzała na krasnoluda. - Mamy ją znaleźć? - spytała się Nuana.

Silion aep Mor:
Nuan spojrzał na kobietę takim proszącym wzrokiem. - No jeżeli byście mogli. Ja muszę uspokoic Erasa. Bo wiecie. On się w niej kochał. - zasmiał się.
- Ona nie wzieła broni- rzekl krotko.

Armin:
Czarnoskóra popatrzyła na Siliona, potem na Aresa, a na końcu na Nuana.
- No dobra... I tak chciałam wyjść na świeże powietrze. - Armin wstała od stołu i zwróciła się do Erasa:
- Nie martw się. Znajdziemy ją. - uśmiechnęła się do niziołka. Skierowała się do wyjścia razem ze swoim wilkiem. - Idziesz Silion? - zawołała do przyjaciela.

Silion aep Mor:
Krasnolud wziął do ręki flaszkę i wyszedł za czarnoskórą. - Ciekawe, co jej się przydarzyło. - rzekł kładąc jej rękę na ramieniu. - Napijesz się? - zapytał trącając ją flaszką w ramię.
Stojąc przed karczmą dało się widzieć w oddali na północy wielki las.
//17:10

Armin:
Armin spojrzała na krasnoluda.
- Mamy znaleźć biedną, zagubioną elfkę, a ty będziesz pić? Nie dzięki, wolę mieć czysty umysł. Może załapiemy się na walkę, a pijana nic nie zdziałam. - pogłaskała wilka po głowie. - Tobie też radzę się skupić. - lekko uśmiechnęła się do Siliona. Zaczęła iść wolnym krokiem w stronę lasu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej