Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szlakiem Chmielowych pól

<< < (79/87) > >>

Silion aep Mor:
//To byla taka ciekawostka bo tak pisze na wiki. Sniada cera, czyli takie cos jak na avatarze masz. Wiec nie moze byc czarna :D Lepszym okresleniem a podobnym i pasujacym jest "ciemnoskora" ;) A i lepiej to brzmi.

Krasnolud zatrzymal sie i odwrocil, zamachal na woz, podjechal i zatrzymal sie przy nich. Na furmance siedzial starszy mezczyzna, siwy ze zdzblem trawy w ustach. - Dobry czlowieku podwieziesz nas? Gdzie zmierzasz? - pytal spokojnie nasz dzielny Sil.
- Witom panstwostwo! ÂŁadujta sie! - wskazal na tyl pustej furmanki. - Jadym do Chmielowa. Urobio wos to? - zapytal spokojnie.
- Pewnie! Dziekujemy! - rzekl wesolo.
Krasnolud mial wesoly humor bo uratowali wlasnie pol albo kto wie, moze nawet cala wyspe. Podszedl do swojej ciemnoskorej dziewczyny i wzial ja na rece. Z maurenka na rekach wgramolil sie na woz na ktory po otworzeniu tylnej burty mozna bylo wejsc jak po kladce. Usiadl w kacie furmanki i trzymal kobiete na kolanach. Pocalowal ja w usta i rzekl. - Naprawde jestem dumny! Teraz dopiero zaczna sie wakacje. - usmiechnal sie szeroko, ukazujac zeby o tak :D.
Niziolek i elfka tez usadowili sie na wozie, za nimj wskoczyl Ares. Eras zamknal burte spojrzal na karczmarza i rzekl. - Jedziemy!
Woz ruszyl leniwie w stronę Chmielowa.

Armin:
Ciemnoskóra siedziała na kolanach ukochanego. Pocałowała go w policzek i wtuliła się w niego. Zamknęła oczy i poczuła wiatr we włosach.
- Tak, wakacje. - powiedziała kobieta tuląc krasnoluda. - Chciałabym odpocząć - powiedziała lekko zmęczonym głosem.

Silion aep Mor:
- Wytrzymaj jeszcze ta chwile, zaraz po odwiedzinach u Nuana uciekniemy gdzies w pola. - pocalowal ja w policzek.
Woz juz przebyl polowe trasy, niziolek wraz z elfka lezeli na wozie przytuleni i namietnie sie calowali.

Armin:
Armin wtuliła się w krasnoluda jeszcze bardziej. Poczuła jego zapach oraz miłe ciepło bijące od niego. Ciągle z zamkniętymi oczami zaczęła wodzić palcem po ramieniu ukochanego.
- Jeszcze Nuan... - powiedziała ciemnoskóra. - Jakoś nic mi się nie chce robić. - maurenka uśmiechnęła się.

Silion aep Mor:
Krasiu przytulił mocno kobietę i namiętnie całował po szyi, gładził też przy tym jej kruczoczarne włosy. Musnął wargami jej ucho i szepnał. - Później kochanie! Za dużo tutaj ludzi. - usmiechnal sie.
Wóz coraz bardziej zbliżał się do wioski.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej