Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szlakiem Chmielowych pól
Armin:
Czarnoskóra przystanęła na chwilę i skupiła się. Ujrzała kobiecą sylwetkę, ale nie mogła zobaczyć kto dokładnie tam leży.
- Może by to sprawdzić? - kobieta szepnęła do krasnoluda. Cicho zbliżyła się do miejsca zbrodni.
Silion aep Mor:
Podeszliście bliżej ofiary wytężając wzrok, starając się przebić przez mrok jaki tworzył rzucany przez nią cień. Zobaczyliście, bestialsko zamordowaną, młodą ludzką kobietę. Czarne włosy, rumiana cera. Piękność, gdyby nie to że została pozbawiona rąk. Lezała martwa pod ścianą. Krasnolud stał zdezorientowany. - Y...y...y... Znowu.- wydukał.
Armin:
Armin była równie zdezorientowana jak jej towarzysz.
- Co to kuźwa ma być?! - teraz czarnoskóra się wkurzyła. - Kolejne ciało... Czy ten ktoś może się opamiętać? - maurenka westchnęła. Podeszła bliżej do trupa, kucnęła i zaczęła przeszukiwać martwe ciało.
Silion aep Mor:
Po za tym że Armin cała upaprała się w krwi zmarłej kobiety co samo w sobie było ohydne, nic nie znalazła. Silion stał i przyglądał się temu wszystkiemu swym bacznym okiem. -Hmm... To już robi się co najmniej podejrzane. Znalazłaś coś?
Armin:
Armin wstała i i zauważyła, że częściowo jej strój b7ył cały w ciemnoczerwonej cieczy.
- Przyznam, że nigdy nie widziałam takiej serii zabójstw. To jest dziwaczne. - powiedziała maurenka. Podeszła do najbliższego drzewa i próbowała usunąć z siebie krew zamordowanej kobiety. - Nie znalazłam niczego. - dodała po chwili. - Jakie to niepomocne... - westchnęła. - I co teraz? - zwróciła się do krasnoluda.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej