Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szlakiem Chmielowych pól
Armin:
Armin weszła do karczmy razem z wilkiem i krasnoludem. Zaczęła szukać wzrokiem Nuana, ale jakoś nie mogła go znaleźć. Zauważyła, że karczmarz przygląda im się. Czarnoskóra podeszła, więc do niego.
- Gdzie jest Nuan? - spytała się mężczyzny prosto z mostu.
Silion aep Mor:
Silion stanal obok kobiety i spojrzal na karczmarza. - Od razu mowie ze nie bedziemy ci placic bo pomagamy Nuanowi. Przy okazji gdzie niziolek? Jak sie trzyma? - rzekl oschle.
Paul
Karczmarz spojrzal na wilka zawiedzionym wzrokiem, po czym skierowal swe oczy na maurenke. - - Nuan wyjechal cos zalatwic do Ekkerund, jakies interesy. Co do Erasa, wciaz jest zawiedziony, nadal szuka Charlotte, na wlasna reke. Ponoc wyruszyl do lasu na polnocnym zachodzie. A co to tam trzymasz takiego tajemniczego w rece kobieto? - zapytal wskazujac na kamien.
Armin:
Armin spojrzała na karczmarza i położył kamyk na ladzie.
- Wiesz co to jest? - spytała czarnoskóra, chociaż wątpiła, że mężczyzna cokolwiek wie o tym przedmiocie. - Biedny Eras. - westchnęła kobieta.
Silion aep Mor:
Karczmarz wziął kamień z lady i przyglądał się mu, obracał, analizował runy, oczy mu zabłysnęły. - Wygląda znajomo, gdzieś już podobny widziałem, chyba Eras kiedyś taki przyniósł. Ale skąd go wziął to nie wiem, musielibyście go osobiście zapytać. Tylko że on jak już mówiłem, udał się do lasu północnym zachodzie.
Armin:
Armin zdziwiła się, że karczmarz już kiedyś widział ten kamień. Jak widać myliła się. Wzięła kamyczek od mężczyzny i schowała go do kieszeni.
- Czyli znowu musimy iść do lasu? - spytała się krasnoluda. Czarnoskóra była trochę znudzona chodzeniem w jedną i drugą stronę po kilka razy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej