Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szlakiem Chmielowych pól

<< < (61/87) > >>

Silion aep Mor:
Krasnolud zjechal jedna reka na okolice jej siedzenia, oparl glowe o jej ramie. - Czuje ze... Ze smierc za nami kroczy. - rzekl spokojnie. Byli juz w polowie drogi do wsi.

Armin:
Armin pogłaskała krasnoluda po głowie.
- ÂŚmierć musi kroczyć, bo jest końcem. - powiedziała czarnoskóra. - Ale nie teraz. Jeszcze z wcześnie. - uśmiechnęła się lekko. Jeszcze kilka minut drogi i będą już przy karczmie. Ares szedł z nimi obojętnym krokiem.

Silion aep Mor:
Krasnolud zlapal ja za tylek i uszczypnal. - Co by nie bylo narazie koniec tych smetow. - usmiechnal sie lekko. - Szczerze mowiac, chce juz znalezc ta Charlotte i miec wreszcie spokoj. Chce miec czas dla siebie, ciebie, nas. - mowil namaszczajac kazde slowo tesknota za wolnoscia.

Armin:
Maurenka uśmiechnęła się i powiedziała:
- Właśnie, jeszcze elfka i sprawa tych morderstw. Jakoś strasznie dużo pracy jak na wakacje... - po ty słowach czarnoskóra pogłaskała wilka, który szedł koło jej nogi. - Jeszcze kilka kroków i będziemy przy karczmie. - zawołała radośnie kobieta.

Silion aep Mor:
Krasnolud wciaz trzymal reke gdzie trzymal, wszak widac ze kobiecie to nie przeszkadzalo. Popatrzyl sie na nia tak dokladnie, od gory do dolu, szczerze to nigdy nie mial na to czasu. - Szczerze mowiac masz swietna figure, a tyleczek taki mily w dotyku. - zasmial sie wesolo. - Jak sie ciesze ze na siebie trafilismy! - poslal jej calusa o tak

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej