Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szlakiem Chmielowych pól
Armin:
Armin teraz nie ogarnęła sytuacji.
- Jestem Armin. A to jest Ares. - wskazała na wilka. -Pamiętasz? Wakacje, Nuan, elfka. - czarnoskóra zaczęła się poważnie zastanawiać nad tym co się stał z krasnoludem. Wiedziała jedno: że Silionowi przydarzyło się coś niezwykłego, niekoniecznie dobrego.
Silion aep Mor:
Krasnolud podszedl do kobiety i otoczyl ja ramieniem. - Zartuje kochanie. - ucalowal ja w policzek. - Jakbym mogl cie zapomniec? - zadal pytanie bez odpowiedzi. - Kocham Cie! Juz wrocilem i jestem z tobą! po chwili poglaskal wilka. - I z toba tez. - zasmial sie w strone wilka. Wyszliscie z lasu, znalezliscie trakt i ruszyliscie do Chmielowa. - Nie wiem co to było ale to było straszne. Kontrastowalo makabryczne wizje z moja przeszloscia. - rzekl z nieklamanym smutkiem.
Armin:
Armin szła już uspokojona faktem, że krasnolud powrócił i ma się dobrze.
- Też cię kocham. - pocałowała Siliona w policzek. -Wizje? - dodała po chwili. - Może ktoś lub coś chce, abyśmy zrobili coś konkretnego? - czarnoskóra wygłosiła na głos swoje myśli.
Silion aep Mor:
Silion patrzyl sie na kobiete, na jej zarumieniona buzie ktora uradowala sie na jego "powrot". - Wizje? Nie wiem, raczej jakies koszmary spowodowane omdleniem... To wszystko mnie przerasta. - spojrzal w dal. Droga ciagnela sie az za horyzont. Szli powoli przytuleni.
//10:21
Armin:
Czarnoskóra spojrzała na smutnego krasnoluda. Wcześniej to ją wszystko przerastało, a teraz role się odwróciły. Kobieta uśmiechnęła się troskliwie i zaczęła mówić:
- Ciebie przerasta? Nie martw się tak. - powiedziała spokojnym głosem. - Jakby coś takiego cię nachodziło, to powiedz mi o tym. Razem jakoś damy temu rade. - dodała po chwili tuląc mężczyznę. Ares szedł obok nich rozglądając się wokół.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej