Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szlakiem Chmielowych pól

<< < (50/87) > >>

Silion aep Mor:
Krasnolud tylko skiwnal glowa. Mial cos nawet powiedziec ale na zewnatrz blysnelo tak ze az was oslepilo i slychac bylo donosny grzmot porownywalny do salwy z armat. Po chwili do karczmy wpadly dwie rozzaloze, krzyczace, panikujace kobiety. - RATUNKU! POMOCY! MORDERSTWO! POMOCY! - kobiety wybiegly spowrotem na zewnatrz, wszyscy wstali od stolikow i tez wybiegli. Krasnolud zerwal sie z miejsce, krzynal - Ares, chodz, szybko! - i wybiegl.

Armin:
Morderstwo?Ares nic nie zrobił, po prostu stał. Reagował tylko na komendy jego pani.
- Ares, idziemy! - zawołała czarnoskóra  i wybiegła razem z wilkiem na zewnątrz.

Silion aep Mor:
//Tak wogole kiedy ty go oswoilas jak cie nie bylo tyle? Kaplanki jak oswoily to powinien chyba na kazdego reagowac :) albo i nie...
Na zewnatrz, kilka metrow na przeciwko karczmy pod wychodkiem utworzyl sie okrag z ludzi. Potencjalnych gapiow i lamentujacych kobiet. Krasnolud przepchnal sie przed tlum i to co zobaczyl przerazilo go. Twarza do ziemi lezala zamordowana karczmareczka z zakrwawiona siekiera wystajaca z pleców. Wokol byla soczysta plama krwi. Gapiowie wokol komentowali i krzyczeli.

Armin:
//Ale to mój wilk i ja decyduje jak on reaguje ;)

Armin wraz z Aresem przepchnęła się przez tłum ludzi. Widok, który zobaczyła nie był miły dla oka. Kobieta, karczmareczka, z wbitą siekierą w plecy. - Co to kuźwa jest? - spytała się krasnoluda, ale raczej nie oczekiwała odpowiedzi.

Silion aep Mor:
- To jest trup... - rzekl powaznie. Kilka osob rzucilo mu zawistne spojrzenia. Nagle z tlumu wyrwal sie mauren okolo 20 lat z krotkimi blond wlosami. - To Zdzisek, to on ja zarabal, nie chciala mu dac. To napewno on! Trzeba wymierzyc mu sprawiedliwosc. Tlum spojrzal na niego i zaczal krzyczec. - TAK! WYMIERZYMY MU SPRAWIEDLIWOSC! CHODZMY PO NIEGO! ZARAZ ZROBIMY PORZADEK! Zachowywali sie conajmniej dziwnie. Krasnolud uklekl obok ofiary gdyz ujrzal dziwny kamien z wyrytymi runami w jakims jezyku, pewnie drakonskim. Schowal go w dloni aby lud nie widzial.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej