Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szlakiem Chmielowych pól

<< < (44/87) > >>

Silion aep Mor:
Krasnolud się zaczerwienił widząc wzrok kobiety. - Dziwne? - zapytał sam siebie. - To jest conajmniej chore. Ktoś poćwiartował kobiete i zabrał jej tułów. 3 facetów palono żywcem na stosie, i jeszcze ten koleś który "nagle" skrecił kark. - spojrzał jej w oczy. - Coś mi tu nie gra...

Armin:
Czarnoskóra nie spojrzała w oczy ukochanego, tylko szła dalej. Nie mogła sobie tego poukładać w głowie. To było dla niej za dużo. Jeszcze wiejący wiatr jej wcale nie pomagał w tym myśleniu.
- Nie tylko tobie. - powiedziała kobieta. - Tutaj jakaś grubsza akcja się szykuje. - dodała dziewczyna po chwili.

Silion aep Mor:
Krasnolud przystanął, trzymajac kobietę za rękę pociagnął ją powodując to że jej twarz znalazła się na poziomie głowy krasnoluda. Pocałował ją w usta. - Kochanie, nie zaprzątaj sobię tym głowy. Mamy wakacje, dziwne ale zawsze wakacje. - rzekl patrzac sie w oczy. Było juz ciemno jak w... jaskini. Pozno, okolo 23. Jakieś 200 metrów dalej pod lasem było zagaszone ognisko, mozna je rozpalic i sie kimnąć.

//23:10

Armin:
- Ale jednak dziwne. - podkreśliła czarnoskóra. Zauważyła w oddali zagaszone ognisko. Pociągnęła krasnoluda i skierowała się właśnie w tą stronę. Było ciemno i nie za dużo było można zobaczyć. Ares szedł spokojnym krokiem przy nodze kobiety. O co chodzi w tym wszystkim? Może ten szaman miał trochę racji? Ale jak? Eh... Za dużo pytań bez odpowiedzi. A przecież mam wakacje z ukochanym. Powinnam się skupić na zabawie. Ale to nie takie proste w tych dziwnych okolicznościach...

Silion aep Mor:
Krasnolud szedł wraz z ukochaną. - Naprawde kochanie, nie zamartwiaj się tym.- scisnął pewniej jej rękę. Dotarli do zagaszonego ogniska, ognisko było małym okręgiem o średnicy jednego metra, obłożone wokół kamieniami. Obok leżały krzesiwa. Krasnolud zostawił kobiete sama z wilkiem i udał się wgłab lasu. Nazbierał patyczków, suchych liści które zostały z jesieni, i innych kawałków drewna. Rzucił je na ognisko i odpalił krzesiwem. Usiadł przy ogniu aby się ogrzać. - Jaka piękna noc. - rzekł patrząc w gwiazdy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej