Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szlakiem Chmielowych pól

<< < (39/87) > >>

Armin:
Armin leniwie otworzyła swoje ciemne oczy. Zauważyła, że jest już ciemno i jest już czas, by iść ratować Charlotte.
- No to idziemy. - powiedziała wstając z ziemi. Ares również wstał i zaczął iść w stronę plantacji. Czarnoskóra poprawiła swój strój i przeciągnęła się. Zaczęła wychodzić z polany i znalazła się wraz z Silionem przy karczmie.
- To w którą stronę? - spytała się krasnoluda.

Silion aep Mor:
Krasnolud stanal obok kobiety i podrapal sie po glowie. - Hmm... Jak to szlo? - zamyslil sie na chwile. - Trzy kilometry na poludniowy zachod. - rzekl po chwili. - To bedzie tam. - wskazal palcem. Splutl palce u swej dloni z palcami maurenki i ruszyli.

Armin:
Armin szła spokojnym krokiem wraz z Silionem i Aresem. Było już ciemno, ale jeszcze ciepło. Gwiazdy świeciły jasno i trzeba przyznać, że wyglądały bardzo malowniczo i przepiękne.
- A miałeś kiedyś specjalne zlecenie na kogoś? - spytała się z ciekawości czarnoskóra.

Silion aep Mor:
Krasnolud spojrzal na kobiete takim jakims dziwnym wzrokiem, by po chwili skierowac wzrok przed siebie. - O ile pamietam to nie... - urwal. - Chociaz moze i bylo cos co bylo potencjalnym zleceniem. Lecz za duzo z tym roboty a i stawka za mala. - rzekl kamiennym glosem. Szli tak sobie ostroznie, uwazajac by nic im sie nie stalo, w oddali ujrzeli delikatny dym.

Armin:
Armin szła dalej przed siebie spokojnym krokiem.
- Ja miałam i to nawet kilka. I wiesz co? Nawet łatwe były. - czarnoskóra uśmiechnęła się. Zauważyła dym w dużej odległości od nich. - Widzisz? - zapytała się krasnoluda. - Pożar? - dodała po chwili.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej