Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szlakiem Chmielowych pól

<< < (31/87) > >>

Armin:
Dlaczego akurat on w lewo? E tam, ważne by mu się nic nie stało.
- No to ruszam. - oznajmiła maurenka i ruszyła w prawą stronę rozwidlenia, a wilczek razem z nią.

Silion aep Mor:
W lewo, w prawo, co za roznica, moze lubial. Bynajmniej nasi bohaterowie szli przed siebie, dobre kilka minut, gdy krasnolud dotarl na koniec okazalo sie ze nic tam nie ma. Rozgladal sie chwile lecz niestety nic nie znalazl. W tym czasie drugim tunelem wedrowala maurenka, jej Ares zachowywal sie dziwnie. Byl jakis niespokojny gdy dotarla na koniec korytarza juz wiedziala dlaczego. Na koncu przerosniety, ponury wilk zajadal jakies humanoidalne cialo. Gdy zobaczyl kobiete zaczal wsciekle warczec. Lada chwila moze zaatakowac.



1xWilk

//Jestescie w jaskini, nikt nie ma pierwszenstwa, masz zielone swiatlo do ataku.
//Mozesz opisac epicka walke wilkow :P

Armin:
Armin miała przygotowany sztylet i chciała zaatakować, ale Ares wyszedł przed nią. Zaczął warczeć na swojego pobratyńca i pobiegł w jego stronę. Drugi, ciemniejszy wilk również zaczął biec. Kiedy między nimi odległość była bardzo mała, zwierzęta zaczęły drapać swoje twarze ostrymi pazurami. Jednak, zły wilk, przewrócił przeciwnika i próbował wgryźć się w Aresa, lecz pupil kobiety nie zamierzał przegrać tej walki. Zaczął się szamotać i wywrócił psowatego, wtedy to Ares przewrócił go na łopatki. I jednym, zwinnym ruchem przegryzł szyję przeciwnika. Krew trysnęła na ściany jaskini. Zwierzę zaczęło się wykrwawiać i skomlało. Po kilku krótkich chwilach, jeden z wilków zmarł i nie był to Ares. Zwycięskie zwierzę podeszło do Armin i zaczęło cicho skomleć. Kobieta przykucnęła i zaczęła głaskać Aresa.
- Brawo! Znowu mnie uratowałeś. - maurenka zrozumiała, że Ares mozno się z nią związał od kiedy dziewczyna znalazła go małego, zagubionego i samotnego w lesie.

Silion aep Mor:
Krasnolud postanowil sie wrocic. Wedrowal niespokojny tunelem ku gorze, po jego glowie chodzily rozne mysli. Martwil sie o maurenke, mial szczera nadzieje ze nic jej nie jest. Jego amulet zaczal wibrowac. Kobieta zostala uratowana przez Aresa. Ponury, dziki wilk padl trupem. Kobieta zostala teraz z truchlem wilka i swiezym trupem czlowieka. Gdy podeszla blizej zobaczyla ze to mloda, ludzka kobieta, poznala to po piersiach i innych czesciach ciala bo glowy nie miala. Zostala wyraznie odcieta czyms ostrym.

Armin:
Czy to jest elfka? Oby nie... Po głowie Armin chodziły różne myśli. Rozpoznała, że jest to kobieta, ale nie mogła orzec, czy jest to elf, bo głowy nie było w pobliżu. Postanowiła, że przeszuka ciało kobiety. Może natrafi na jakiś przydatny ślad.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej