Tereny Valfden > Dział Wypraw

Próba siły #8 - Gaorth

<< < (7/12) > >>

Gaorth:
Gaorth w okolicach tych opłotków zaczął szukać tego zwierzaka.

Funeris Venatio:
Zwierzak pojawił się sam. Nie miał skrzydeł, trzech głów, nie ział również ogniem. Na całe szczęście. Potwór, bestia, morderca i ludojad, okazał się zerwanym z uwięzi kresharem. Zwykłym, pospolitym, dzikim. Niedostosowanym jednak do życia w mieście, przygarniętym przez jakiegoś przygłupa, który myślał, że zrobi psa z groźnej i śmiertelnie niebezpiecznej bestii. Właściciel owego stworzenia pewnie już się rozkładał w jednej z izb swojego domu.
Kreshar wyszedł jedną z alejek, tą przed Gaorthem. Tak jak wszystkie, miała dokładnie dwa metry szerokości. Człowiek stał na czymś w rodzaju skrzyżowania, za plecami jak i po każdym z boków miał następne uliczki. Prowadziły one między piętrowymi domami z zamkniętymi okiennicami i drzwiami, dopiero po dwudziestu metrach wychodząc gdzieś dalej. Gaorth miał również wspomnianą zagrodę dla kur, która znajdowała się w narożniku między uliczką z lewej a tą naprzeciwko, skąd wolno kroczył kreshar. Jako się rzekło, miała ona po sześć metrów szerokości i długości. Wokół nie było żadnych innych ludzi czy nieludzi. Bestia znajdowała się dziesięć metrów przed przyszłym (a przynajmniej on ma taką nadzieję) rekrutem Bractwa ÂŚwitu. Szła z wolna w jego kierunku, zamierzając zaatakować z wyskoku będąc dwa metry od niego.

//1x kreshar, jest 10 metrów od Ciebie. Idzie w Twoją stronę powoli i zaatakuje jak będziecie w odległości dwóch metrów od Ciebie. Powodzenia.

Gaorth:
Gaorth dobył miecza i tarczy , potem zauważył jak bestia powoli się skrada do nie go, więc postanowił od niej się trochę oddalić. Kreshar szybko to zauważył więc przestał się skradać a zaczął biec. Wojownik wiedział że nie ma szans na bezpieczne oddalenie się od Kreshara więc musiał odbić atak. Po kilku sekundach dwójkę dzieliły już tylko 2 metry. Bestia skoczyła na Gaortha, 
lecz on wyciągnął tarczę i ta tarcza zablokowała atak Kreshara powodując to że potwór odbił się od tarczy i wylądował na bruku trochę oszołomiony. Gaorth wykorzystał to podbiegając to bestii i przyciskając ją tarczą wbił jej miecz w szyję.

Funeris Venatio:
//Popraw umiejętności rasowe w swojej Karcie Postaci, tutaj są prawidłowe: LINK!!
//W jaki sposób odbiłeś atak? Jak wyciągnąłeś i ustawiłeś tarczę, że zablokowałeś atak? Jakich ruchów użyłeś? Z Twojego opisu nie wynika nic, dosłownie nic. "Zaatakował, ja odbiłem i poderżnąłem mu gardło jak leżał". Tak nie należy przeprowadzać walk, tak wręcz nie wolno tego robić. Musisz opisać w jaki sposób zachowujesz się ty, w jaki sposób reaguje przeciwnik. Dokładnie, precyzyjnie. Ja nie mogę się domyślać co miałeś na myśli, bo już dawno leżałbyś martwy (moja wyobraźnia jest koślawa). Pozwolę sobie cofnąć akcję do mojego poprzedniego postu. Proszę Cię, postaraj się bardziej.

Gaorth:
Gaorth nieco przerażony natychmiastowo wyciągnął miecz, a potem ściągnął z pleców tarczę i wziął ją do ręki, i chciał stanąć do walki z kotowatym. Zaczął powoli iść , lecz z każdą sekundą szedł szybciej, Kreshar szybko zauważył że ktoś silniejszy idzie do niego, więc zaczął szczerzyć kły i piszczeć żeby zaprezentować swoją siłę i przestraszyć przeciwnika, Gaorth był trochę przestraszony zachowaniami Kreshara lecz dalej szedł aż do momentu kiedy stwierdził że jest zbyt blisko Kotowatego (odległość od bestii 2.2M) . I postanowił trochę odejść od bestii, lecz ona nie chciała odpuścić, przyczaiła się a później skoczyła. Gaorth odruchowo zasłonił się tarczą, i zamknął oczy na ułamek sekundy, kiedy otworzył oczy poczuł ciężar na tarczy, to były łapy Kreshara  , którymi bestia próbowała dostać się do gardła Wojownika (Gaorth jest wysoki ma 1.9M więc taka bestia mogła by mu maksymalnie doskoczyć do klatki piersiowej a łapami sięgnąć aż do ust), lecz tarcza skutecznie powstrzymywała kotowatego przed dostaniem się  do tej części ciała. Po kilkunastu sekundach ręka trzymająca tarczę powoli nie wytrzymywała nacisku łap. Nagle Gaorth wpadł na pomysł żeby mocno uderzyć ostrzem miecza w łapę Kreshara żeby go osłabić , i tak też zrobił lecz bestię nie tylko osłabiło lecz także poważnie ją uszkodziło, ale on dalej stawiał opór ale o wiele słabiej, ale Gaorth chciał jeszcze bardziej osłabić bestię, więc uderzył w drugą łapę ale o wiele silniej co spowodowało że ostrze miecza odcięło łapę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej