Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba siły #8 - Gaorth
Gaorth:
Gaorth spojrzał na swoją sakiewkę i policzył grzywny, stwierdził że ma 150 grzywny i mu starczy na to żeby najeść i napić w karczmie. Więc to takowej postanowił udać się.
Funeris Venatio:
Ruszył więc... gdzie? Tego nikt nie wiedział.
//Musisz dokonywać jakichś bardziej skonkretyzowanych akcji. Powiedzenie, że idziesz szukać smoka nie sprawi, że smok pojawi się przed Tobą i pozdrowi Cię gromkim "dzień dobry".
Gaorth:
Gaorth postanowił popytać o karczmę.
Funeris Venatio:
Niech więc pyta. Przechodniów kilku się kręciło. Jakiś człowiek z jasnym żabocie, o bufiastych rękawach, z lutnią i kapeluszem zwieńczonym czaplim piórem. Brzdąkał, idąc ulicą, a ludzie kłaniali mu się, prosząc o konkretną balladę. Kręciła się w okolicy też pewna elfia kobieta, bardzo skąpo ubrana, z dużymi piersiami, które wylewały jej się z niezbyt starannie zasznurowanego gorsetu. Miała ubrudzoną nieco kieckę koloru szarości, chociaż pewnie kiedyś była bardziej biała. Jej włosy, rozpuszczone i smoliście czarne, spadały kaskadą na odkryte plecy. Wpadła na następnego przechodnia, krasnoluda. Ten niósł na ramieniu trzy wielkie sztaby stali valfdeńskiej, podśpiewując sobie i raźnie krocząc do przodu. Nic nie robił sobie z tego, że wpadał na innych. Przepychał się do przodu, ani myśląc schodzić na bok.
Gaorth:
Gaorth nie dostając odpowiedzi od innych osób, postanowił więc powrócić do okolic wieży i spytać płatnerzy o karczmę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej