Jak się obróciłeś i uniknąłeś konia to zobaczyłeś, że Shani jest wysoko w koronach drzew i skacze z gałęzi na gałąź. Wtem Rina wysunęła się zza drzewa strzelając do niej. Niebyła jednak nawet blisko. Driada trzykrotnie przewyższała ją umiejętnościami strzelniczymi. Czego dowiodła strzelając w locie. W tym czasie Rina krzyknęła.
- Pomocy! I w tym momencie strzała driady wbiła się jej w bark przyszpilając ją do drzewa. Rina zawisła na drzewcu tracąc przytomność z bólu. Shani ewidentnie chciała dokończyć dzieła, ale wtem krzaki oddalone o 100 metrów staranowało pięć pędzących koni w pełnych zbrojach płytowych. Na nich siedzi piątka tych wojów, których spotkałeś w karczmie. Oni również są w pancerzach; z zasłonami hełmów na twarzach, płaszczami powiewającymi na wietrze, tarczami i toporami w rękach. Natychmiast pofrunęła w ich stronę strzała niegroźnie odbijając się od pancerza. Dostrzegł ją prowadzący natarcie. Szybko wydał rozkazy wskazując jednemu Rinę dwóm ciebie. On sam wraz z ostatnim wojownikiem pędzili z uciekającą Shani. Wódz schował topór. Widzisz jak wokół jego stalowej rękawicy tworzy się ognista kula.