Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Alchemik druidowi bratem
Mourtun:
Niziołek przerzucil kobiete przez ramie, byla lekka. W duchu nie wiedzial co o tym wszystkim sadzic byl rozdarty. Shani go znienawidzila, Rina umiera. Chcial plakac. Wiedzial ze tutaj nie moze. Ruszyl za Shani jezeli poszla wogole.
Rodred:
Tak poszła. Już jest właściwie na górze. Po chwili też tam doszedłeś.
Połóż ją tutaj i odejdź. Powiedziała wskazując Ci łóżko na którym jeszcze przed chwilą spałeś.
Mourtun:
Polozyl elfke delikatnie na lozku po czym pogladzil ja po glowie, zciagajac jej wlosy z oczu. Spojrzal na driade. Wstal i stanal w drzwiach. - Nienawidzisz mnie? po chwili. - Wolalbym zostac, tak dla pewnosci. - spojrzal w ziemie.
Rodred:
- Odejdź bo zabiję i ciebie i ją! Powiedziała jeszcze bardziej zdenerwowana.
Mourtun:
Niziolek spuscil glowe, (oby nie) ostatni raz spojrzal na elfke i wyszedl z domku. Zrobil kilka krokow za progiem, upadl na kolana, po czym na twarz i zaczal plakac, zalewal sie lzami. - Dlaczego mnie to spotkalo? Dlaczego? - wyrzucal sobie po cichu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej