Niestety nic nie jest wstanie rosnąć na takim grzęzawisku więc wokół było pusto. Twój niski wzrost też Ci nie sprzyjał.
Poczułeś, że zagłębiasz się jeszcze bardziej. Wtem usłyszałeś skrzekowaty śmiech gdzieś obok. Z krzaków w odległości około 7 metrów od ciebie wyłonił się goblin.

Dotąd takich nie spotkałeś więc nie wiesz o nich wiele.
// Za niedługo go może opracuje do bestiariusza.Jest on twojego wzrostu. W ręku trzyma dzidę, a za pazuchą ma schowaną procę i woreczek pocisków. Na sznurku na szyi ma przewleczone zęby jakiegoś sporego zwierza i ptasie czaszki.
Wyszczerzył zęby w uśmiechu i lewą ręką pogładził się po gołym brzuchu. Jego zielona skóra idealnie maskuje się w krzakach. Sterczące uszy wielkości twojej dłoni skierowane są w twoją stronę. Kocie oczy przebiegle śledzą każdy twój ruch.
- Och kogo mu tu mamy. Trochę mały ale powinienem się najeść.Pociągnął nosem kilka razy.
- Magik! Czyżbyś był jakimś wysłannikiem tych przebrzydłych staruchów? Jak mówił do grona kruków dołączył kolejny.
6x Kruk// Odległość 10-15 metrów.