Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Alchemik druidowi bratem
Mourtun:
//Jakis dodatkowy opis wygladu?
Niziolek cofnal sie o kilka krokow i wyciagnal rece przed siebie aby byly na widoku. - Spokojnie. Jestem grzeczny. - rzekl spokojnie. - Czego tutaj pilnujesz? Wszak juz wszyscy wrocili do wioski. - spojrzal jej w oczy.
Rodred:
Wysoka muskularna kobieta kwaśno na ciebie patrzyła. Jej włosy ułożone w irokez przechodzący przez jej czaszkę wyglądały groźnie. Ubrana w szatę z grubego materiału z stalowym napierśnikiem. Za pas ma włożony sztylet, na plecach kołczan w ręce łuk. Z twarzy brzydka ale wygląda tak jak by miała to w głębokim poważaniu.
- Któż Ci nagadał takich bzdur hm? A czego pilnuje dobrze wiesz. I tak powinnam cię wykastrować za samo zejście z warty! Wracaj do siebie! Naciągnęła mocniej łuk celując prosto w ciebie.
Mourtun:
Niziolek uniosl wysoko rece i powoli sie cofal. Chcial miec kobiete na widoku aby nie zastrzelila go jak psa. - Wszyscy mezczyzni juz wrocili. Ale wiesz co? Powinnas sie zrelaksowac, woda jest swietna, zapraszam na moj rejon. Jest pusto mozesz sie kapac, nie bede podgladal. - schowal sie za drzewem zeby nie dostac ewentualna strzala i wrocil nad rzeczke. //Jest sens jeszcze cos tutaj przy tych strumieniach kombinowac? Bo nie wiem...
Rodred:
// Pff zależy co wykombinujesz.
Nie dostałeś strzałą i możesz odejść w pokoju.
Mourtun:
Niziolek wrocil nad rzeczke.
//Jesli mozesz to opisz mi wszystko wokol dokladnie bo aktualnie wiem ze tylko jest juz pusto i ze nie ma tu nic ciekawego do obejrzenia, zajrzenia itp. Pokminilbym cos bo mi sie nudzi :P
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej