Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (179/184) > >>

Melkior Tacticus:
- Zostało tam trzech moich pomocników, pilnują reszty zapasów Eustachy. - odparł miłym tonem elf idąc za satyrem.
- Chodźmy więc.

Nawaar:
- Daelu już byliśmy w Hessein, więc nie ma potrzeby drugi raz go badać. Jednak wydaje mi się, że mamy po prostu poczekać na kapitana okrętu, czyli Salazara. Dlatego powinniśmy ruszać dalej panie Eustachy możesz nas przeprowadzić, przez ten tunel?
Mówił spokojnie, bo był strasznie zmęczony choć Melkior szybciej wyjaśnił całą sytuacje.

Dael:
Dael lekko zaśmiał się ze swojej głupoty. Zmęczenie brało nad nim górę. - Wybaczcie, zmęczenie bierze górę nad moimi zmysłami i mam małe problemy z kojarzeniem co niektórych faktów.

Melkior Tacticus:
- Mamy przygotować fregatę do wypłynięcia. Będzie z tym problem bo jak pamiętacie utknęliśmy na mieliźnie. Módlcie się do Nalasa o porządny przypływ. Odparł szczerze, bez ironii gdyby ktoś miał wątpliwości.
- Odsapniemy na Gralu, otworzymy nawet tą beczkę wódki. Prawda Dariusie?

Nawaar:
- Nic się nie stało Daelu każdy z nas pada już na twarz. Wędrówka daje o sobie znać nawet najtwardszej bestii, więc dajmy z siebie wszytko ten ostatni raz i wyciągnijmy ten statek na pełne morze. Oczywiście najpierw do niego dojdźmy.
Zaśmiał się idąc dalej, przed siebie, ale mając okazje pomodlił się.
Ventepi daj mi siłę, by iść dalej i wykonać to jedno z najtrudniejszych zadań, jakim jest wypuszczenie statku na pełne wody. Pozwól nam wrócić bezpiecznie do domu.
Modlił się o siłę, by ta na niego spłynęła.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej