Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (169/184) > >>

Canis:


- Dobra, to wyjaśniliśmy sobie co i jak, a powiedzcie mi proszę, gdzie ja jestem? Jestem tu strasznie samotny chodzę tu chodzę i nikogo nigdzie nie ma. Są zwierzęta, rośliny, no nie chodzi mi, że nie ma nic żywego, ale ludzi nie ma żadnych, czy to jaszczuroludzi, białych ludzi, maurenów... tu nikogo nie ma, no poza wami znaczy. A zwiedzam te wyspy od paru alt jakby nie patrzeć.

Nawaar:
Dhampir starał się odpowiedzieć jak umiał najlepiej.
- Znajdujemy się na Archipelagu Chatal. Przybyliśmy tutaj, przed paroma dniami zbadać te wyspy z tego, co się dowiedzieliśmy, że zostały one wcześniej zatrute przez opary wydobywające się z wulkanu. Opary zatruły atmosferę i istoty podatne na takie warunki umierały dusząc się, także nie dziwi mnie twoja samotność tutaj, bo sami również nikogo żywego nie znaleźliśmy do teraz.
Wyjaśnił, nieco bez wgłębiania się w szczegóły.

Melkior Tacticus:
- Ciekawe tylko jak Ty tutaj trafiłeś?

TheMo:
-Ja jestem Themo.
Im dalej w kopalnie tym dziwniejsze stwory.
Themo z niewiadomych przyczyn był nieufny stworkowi. Jak niemal wszystkiemu co można znaleźć na tej wyspie.

Creed Canue:
Elf przywitał się z Satyrem - Creed się nazywam - po chwili dodał - Czy na tej wyspie jest jeszcze ktoś z twojej rasy?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej