Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.
Canis:
Mijaliśmy uliczki, nigdzie nie było widać mapy miasta.
- Ruszamy. Zrobimy tak, pójdziemy do tego głównego budynku z kopułą, widzę, ze jest na samym końcu miasta, może mieć podobną formę, co budowla świątyni w kopalni złota, ze były tam wrota prowadzące do kopalni, może tam będzie przejście wydrążone w górach. Chodźmy. - wskazał budynek i przeszedł przez bramki wejściowe. szedł ulicą prowadzacą na wprost w kierunku górującego budynku.
Melkior Tacticus:
A za nim szli pozostali.
TheMo:
Themo zarzucił kuszę na plecy i udał się za resztą omijając z daleka truchło bestii.
Creed Canue:
Creed przerzucił łuk przez ramię i poszedł za Salazarem, był z siebie dumny że pokonali taką bestie jak ta czarna wiwerna, rzekł do salazara: -Dużo mamy jeszcze miejsc do zwiedzenia na tej wyspie? - Zapytał z czystej ciekawości.
Nawaar:
- Co ta czarna ruda potrafi robić ze zwierzętami! Pierwszy raz widzę coś takiego istna maskara.
Powiedział idąc za towarzyszami chowając swój łuk i rozglądając się w międzyczasie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej