Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (152/184) > >>

Creed Canue:
Creed schował swój miecz a wyciągnął łuk, nałożył strzałę na cięciwę, naciągnął ją i wypuścił w łeb bestii Dobry jest ten nasz kapitan, powalił takiego gada wręcz jednym zaklęciem. - pomyślał sobie i popatrzył na konającą wiwernę.

TheMo:
Szczęk mechanizmu zwiastował zakończenie ładowania kuszy. Themo przystawił broń do ramienia i szukał miejsca w które mógłby strzelić. Wycelował w tułów bestii. Nacisnął spust. Miał nadzieję, że bełt przeszyje grubą skórę wiwerny i zakończy jej agonię.

//21-1=20 srebrnych bełtów pozostało

Canis:
A bestia skonała.

- Fajnie było... chodźmy znaleźć przejście między górami... W mieście takie bydlęta nas nie dopadną, chyba ze na jakimś większym placu, ale w wąskich uliczkach się takie nie zmieści. Darius, masz, potrzymasz mi kostur. - powiedział i przekazał swojemu najemnikowi kostur, a ten nałożył na plecy i dalej ciągnął wózek.

Melkior Tacticus:
- To już trzecia jaką widziałem, z czego dwie poprzednie pod Ekkerund po bitwie. - powiedział i poszedł za Salazarem.

Dael:
-A to była pierwsza jaką w życiu widziałem, mam wrażenie że na moje szczęście ... Ruszamy dalej ? Dael zapytał Salazara.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej