Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (148/184) > >>

Nawaar:
Dhampir słuchał opowieści o mieście z otartą paszczą, nie mógł uwierzyć, że takie rzeczy się tu działy i sami skazali siebie na takie niebezpieczeństwo skażenia czarną rudą! To jest właśnie to z czym walczy konkordat od dłuższego czasu, przez to skażenie wiele zwierząt choruję i cierpi istna masakra.
- Melkiorze, nie tylko ludzie czy elfy od tego cierpią, ale zwierzęta również! Ile to razy natknąłem się na zmutowane kretoszczury, dziki i inne stworzenia, ba nawet rośliny potrafią paść ofiarami czarnej rudy.
Dopowiedział swoje, bo dużo wiedział na temat skażenia jako członek konkordatu, ale mówiąc to w sposób ogólny liczył na to, że nikt się nie domyśli o jego przynależności.
- Mam nadzieję, że żadne zmutowane kreatury nas nie zaatakują. Cholera wie, co czaić się może w tych budynkach.  
Silvaster miał lekką bojaźń do skażenia i wolał uniknąć niepotrzebnego kontaktu z takimi istotami. Dlatego idąc rozglądał się na boki licząc na to, że jednak obejdzie się bez żadnej walki. Miasto stanowiło zagadkę dzięki, której może uda się czegoś więcej dowiedzieć na temat plagi! Takie informacje byłby ważne dla konkordatu.
- Salazarze wiesz coś na temat chorób, jakie trawiło to miasto? Jak wyglądały poszczególne stadia chorób oraz jak próbowano z nią walczyć? Oczywiście poza uśmiercaniem chorego osobnika.
Mówił spokojnie i z nutką ciekawości w głosie.

Canis:
- Głównie mutacje... - dalszą część wypowiedzi przerwało zawołanie Dariusa.

- Co to kurwa jest?!

- Zewrzeć szyki! do broni! - wrzasnął widząc co się dzieje.

Na zwieńczeniu centralnego budynku, na dachu wielkiej katedry stanęła ogromna bestia. Czarna Wiwerna. Patrzyła w wasza stronę. Zaryczała przeraźliwie rozpościerając długie skrzydła, jednym machnięciem wzbiła się w powietrze, by w następnej chwili nurkować w waszą stronę...


1x Czarna wiwerna

//Jest w odległości 150 metrów, szybuje w waszą stronę, więc będzie szybko. opisujecie swoje ataki, oczywiście dystansowe póki co, bez opisywania efektów. efekty opiszę ja, żebyście bajek nie pisali, bo widziałem już po walkach z pełzaczami jak podchodzicie do sprawy  <ignorant>.

Anette Du'Monteau:
Anette tradycyjnie przygotowała swoją kuszę. Wiwerna była za daleko, lecz to zawsze oszczędzi jej nieco czasu na reakcję. Pierwszy raz spotykała się z takim wielkim stworem.

Malavon:
Widzimy się po raz kolejny bydlaku... Miałem do czynienia z czarnymi wiwernami już kiedyś i wiedziałem, że nie należy ich jakoś lekceważyć. Przygotowałem swoją mocą, żeby w razie konieczności użyć jakieś zaklęcia.

Nawaar:
Dhampir miał zamiar wysłuchać opowieści Salazara dotyczących mutacji, kiedy to wrzask Dariusa postawił każdego na nogi. Silvaster odruchowo spojrzał w górę, a to co zobaczył sprawiło, że zachował się jak podczas spotkania ze smokiem! Dla niego był to drugi smok! Trochę inny, co prawda ani nie zionący ogniem, ale bestia przypominała mu prawdziwego smoka.
- Straszne! 
Długowieczny zebrał się w sobie, kiedy usłyszał wrzask kapitana i dobył swego wiernego łuku z mithrilu oraz strzałę wykonaną z takiego samego materiału innych pocisków aktualnie nie posiadał, więc działał z tym, co miał przy sobie. Mithrilowy pocisk był znacznie ostrzejszy od zwykłych strzał i coś powinien wskórać w walce z takimi bestiami zaraz miało się to okazać.
    Dhampir oceniając odległość wiedział, że da radę trafić cel ogromnych rozmiarów, więc nałożył strzałę na cięciwę łuku, którą mocno naciągnął machnięcie skrzydeł bestii sprawiło dość mocy wiatr, który rozwiał jego siwe włosy na boki. Silvaster zastanowił się chwilę, gdzie wymierzyć i posłać strzałę i wpadł na pomysł, aby uszkodzić jedno ze skrzydeł. Dlatego, nie czekając ani chwili dłużej wypuścił strzałę, o święcącym się grocie w słońcu celując w lewe skrzydło. Miał nadzieję, że je przebiję, co sprawi upadek bestii z wysokości dzięki czemu zostanie ona bardziej poturbowana i podatna na resztę ataków towarzyszy.     
Następnie dobył kolejnej takie samej strzały, którą ponownie umieścił na cięciwie łuku!

Pozostaje 13 mithrilowych strzał

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej