Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (82/184) > >>

Melkior Tacticus:
- Znam to skądś Salazarze, i nie zgodze się z tym że cel nie istnieje. Mam nadzieję że ta ekspedycja mi się opłaci. Dwadzieścia godzin bez snu, mój osobisty kurwa rekord... Ostatnie zdanie burknął pod nosem i odszedł coś zjeść i napić się wody. Położył się na ziemi kładąc sobie pod głowę płaszcz. "Kapitan" chędożony...

Nawaar:
Dhampir wtedy pomyślał słysząc słowo Melkiora. Dobrze gada. Następnie znów zamknął oczy na chwilę.

TheMo:
Themo słuchał planu przeżuwając kawał wędzonego mięsa. Z tego co usłyszał to trzeba będzie ruszyć mózgownicą i mięśniami.
-Pytanie, czego możemy się spodziewać? Chodzi mi o faunę i florę. Jeśli mój miecz poradzi sobie z fauną to nie ma problemu. Natomiast co z roślinnością? Mając same mięso to szkorbutu dostaniemy.

Melkior Tacticus:
- Nasz kapitan twierdzi że o nasz prowiant zadbał sam KRÓL.  <ignorant> Powiedział leżąc na piachu. - Widocznie życzeniem Jego Wysokości jest byśmy zachorowali na szkorbut.

Creed Canue:
Creed nie narzekał na jedzenie bo jemu wiele do życia nie potrzeba, po wysłuchaniu planu Salazara usiadł sobie i słuchał ja załoga na niego narzeka. Wyciągnął swoją broń położył na kolanach i patrzył czy jest dobrze naostrzona.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej