Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (81/184) > >>

Dael:
Co z żywnością ? Na ile starczy nam tego co mamy w beczkach ? I dodatkowo, masz jakieś podejrzenia co możemy spotkać na swojej drodze? Zapytał Dael pijąc wodę z kubka przed zadaniem pytania

Nawaar:
- Czyli cały czas musimy liczyć na nasze szczęście i widzę, że chcesz dojść do celu nawet po trupach. Uśmiechnął się lekko pod nosem, gdyż słowa jaszczura coraz bardziej przekonywały dhampira, że to co sądził o tej rasie było prawdą! Typowy lud barbarzyński.

Canis:
- Starczy nam tyle, by przebyć tę drogę o ile nie nastaną jakieś okoliczności, które zmusza nas do długich postojów.  Jezeli zajdą takie, to będziemy żywić się tym co tu rośnie i żyje. Największym problemem może być woda, dlatego jej beczek jest najwięcej. niewiem co spotkamy na drodze, gdybym wiedział to bym mówił.

- Ty uważasz to za szczęście, dla mnie to trwałość minerałów i rozlokowanie pozycji, które są dobre dla danych konstrukcji, które wykorzystamy. Poza tym cel nie istnieje dhampirze. - odparł chłodno widząc brak zrozumienia tego co jest przedstawione na mapie i brak zrozumienia warunków i zniszczeń jakie tworzy żywioł na tych obszarach, które widać nawet po mapie.

Dael:
Ja akceptuje w pełni plan i nie mam żadnych pytań. Lecz proponuje w tym momencie chociażby godzinę odpoczynku przed wyruszeniem kapitanie.Mam wrażenie że po dwóch potyczkach z grupami umarlaków spotkaniu smoka, turlania beczek i eksploracji opuszczonego miasta cała grupa jest zmęczona. Więc wybaczcie, ale pójdę coś zjeść Rzekł Dael podchodząc do beczek wyjmując solidny kawał mięsa i wgryzając się w niego.

Nawaar:
Dhampir na chłody ton jaszczura nawet, nie zareagował albowiem Silvaster, nie był kartografem ani badaczem starych cywilizacji. Właściwie załapał się na tą wyprawę, bo miał ochotę pozwiedzać i zdobyć trochę kosztowności i nie widział w tym nic dziwnego, że chciał poznać alternatywy bezpiecznej przeprawy na inne brzegi. Mapa go nie interesowała tym bardziej skutki zniszczeń jakie tworzą tutejsze żywioły, bo niby czemu miałby się tym interesować? Wiedział, że jak cudem uda mu się wrócić na Valfden to już drugiej okazji zawitania na ten archipelag nie będzie miał. Dlatego tymczasowo, nie widząc powodu do gadania położył się na ziemi odpoczywając póki można.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej