Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (79/184) > >>

Dael:
Dael  wraz z dhampirem wszedł na plac i odpowiedział kapitanowi: -Tak jest tego więcej, całość we krwi co prawda ale jest Rzekł z obrzydzeniem. -Znaleźliśmy też te groty : Po czym wskazał na Silve pokazującego jeden z grotów. -Znaleźliśmy takich sześć.

DarkModders:
Jaszczur spokojnym krokiem dotarł do miejsca zbiórki. Byli już tam wszyscy zebrani wraz z najemnikami i beczkami. Dostrzegł kilka wozów przytarganych na plac przez Silvastera.
- Po za tą flaszka i aparaturą nic ciekawego nie znaleźliśmy. - powiedział wskazując na buteleczke z bursztynowym płynem.

Canis:
- Jaszczuroludzie byli niewolnikami draocnów, jaszczuroludzie nie byli sami swoimi niewolnikami. Ktoś inny musiał zabić tamte jednostki albo z innych powodów. Pamiętam, że była taka organizacja opisana w jednej ksiąg, "Mrok skryty w cieniu". Wymordowali wiele kobiet i dzieci w imię wyższych celów, podczas ostatniej odnotowanej ewakuacji wyspy. Może to jeden z takich punktów gdzie dokonali masakry. Fajny trunek, smacznego.

- Przyprowadźcie 5 wozów, ja przedstawię wam plan...

DarkModders:
Jaszczur podszedł do jednego z wozów. Na widok zaschniętej krwi skrzywił sie jednak reakcja tak szybko znikneła jak sie pojawiła. Złapał za łańcuch wozu i zaczął go ciągnąć w stronę miejsca zbiórki. Stare koła zaskrzypiały i ruszyły sie leniwie by szybko przyspieszyć. Wóz stawiał opór jednak szybko on ustał. Dojechał wozem do miejsca zbiórki odstawiając go zaraz obok beczek. ÂŁańcuchy puścił i podszedł po kolejny wóz by dowieź go na miejsce. Ten sprawiał mniej trudu ale wóz jak to wóz zawsze stawia swój opór. Tym wozem też dojechał na miejsce odstawiając go koło beczek. Zmęczony podszedł do kompanów wysłuchać rozkazów Salazara.

Nawaar:
- Dla mnie to jest chore i napawa obrzydzeniem, ale chciałbym wiedzieć jakimi motywami kierowali się zbrodniarze, że zrobili coś tak niewybaczalnego! Silvaster dodał jeszcze kilka słów i już więcej nic nie powiedział.
Dhampir schował grot do worka i usiadł! Tak teraz miał tę chwilę odpoczynku na swoją regenerację. W końcu pracował ciężko, przez ostatnie godziny i zasłużył sobie na chwilę relaksu! W międzyczasie podszedł do beczki z wędzonym mięsem i zaczął się zajadać. Silvaster wolałby kurczaka albo dzika, lecz teraz nie wybrzydzał i jadł, co dawali tak przy samej beczce pochłonął trzy duże solidne kawałki mięsa, a następnie wziął kilka ze sobą, po drodze zaglądając do beczki z wodą, którą otworzył nalewając sobie świeżej wody do kubka i usiadł na swe miejsce, zajadając, popijając a w końcu wysłuchując dalszego planu ekspansji.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej