Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (74/184) > >>

Dael:
Dael też odczuwał napięcie. Wyjął na powrót strzałę z kolczana i szedł za starszym kolegą w stronę dalszych budynków które mieli eksplorować.Gdy silva podchodził do budynku Dael ubezpieczał jego tyły. Było cicho. Za cicho...

Canis:
I tak Melkior, Szeklan i Creed rozmawiali a czas leciał nieubłaganie.

Silvaster i Dael przemieścili się do budynku, pierwszego oznaczonego różowymi znakami, a był to miecz wbity w "rogal" księżyca. Nic nie słyszeli.


- Pod miastem nie ma tuneli. Wszystkie miasta są powierzchniowe, nie drążono tuneli pod miastami z tego względu, że miasta ulegały wówczas kompletnej degradacji w momentach wybuchów wulkanów i trzęsień ziemi. Miały większe szanse by trwać mimo wybuchów, gdy były jednopiętrowe, niskie i powierzchniowe, bez kondygnacji wielopoziomowych, wszystkie konstrukcje są stosunkowo płaskie, a najwyższe i największe budynki, jak te tu pałacowe, są zniszczone. A w tych rejonach wysp efekty wybuchów są stosunkowo niewielkie. inne miasta są niemal zrównane z ziemią, to ostało się w najlepszym stanie, przynajmniej powinno być w najlepszym stanie. Są tunele wydrążone w wulkanicznych górach, lecz część z nich jest zalana nowymi warstwami zastygłej lawy, zaś część zniszczona i zawalona. gdy okrążymy wyspy, po przeciwnej stronie tych gór jest taki półwysep, a na nim nekropolia, będziemy mogli przejść właśnie przesmykiem by dotrzeć tutaj. nie miałem czasu sprawdzać w jakim jest stanie, musimy czym prędzej wyruszyć. Swoją drogą, rozłóżmy jedzenie, zjedzmy coś, zaraz nieboraki którzy jeszcze doglądają ruin powinni tu dotrzeć, wówczas przedstawię wam plan podróży i wyruszymy póki czas.

Dael:
Dael podszedł w stronę drzwi. Rzekł do Silvy. -Celuj w drzwi ja otworze, jak coś wyskoczy to wpakuj strzale w oko Powiedział Dael po czym podszedł i otworzył drzwi

Nawaar:
A, dhampir dmuchający na zimno tak uczynił. Nałożył strzałę na cięciwę łuku, którą mocno naciągnął celując jeszcze w zamknięte drzwi. Następnie, gdy zostały otwarte czekał na ewentualny atak, który mógł nastąpić od wszelakiego rodzaju stworzeń czy też bestii. W głębi liczył na to, że pomieszczenie jest wolne od przeciwników. Silvaster celując tak w nieznane odczekał chwilę.

Melkior Tacticus:
- Nie wiem jak wy ale ja ide do "alchemicznego". Powiedział i poszedł.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej