Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.
Dael:
//Czy te symbole na mapie są zobowiązujące i coś sygnalizują ? ja tak to zinterpretuje w razie czego edytuje posta
Duuuże te miasto pomyślał Dael
Dael przed wyruszeniem gdziekolwiek obejrzał sobie dokładnie mapę.
Te symbole kojarzyły mu się z warsztatami rzemieślniczymi. Rozejrzał się... Zobaczył pierścień murów i schody prowadzące w górę .
To jedne z tych 3 co są na mapie zaznaczone Pomyślał. Postanowił iść w stronę budynku oznaczonego symbolem tarczy i dwóch skrzyżowanych mieczy. -To może być zbrojownia albo koszary mruknął sam do siebie. Stwierdził że w budynkach mieszkalnych zapewne nie będzie dużo zwiedzania a wewnątrz murów będzie coś ciekawego lub niebezpiecznego .... Wyciągnął łuk i sprawdził ile strzał mu zostało. -Powinno wystarczyć
Następnie skierował się w stronę środkowych schodów i zaczął piąć się do góry.
Nawaar:
Dhampir przemierzając ruiny, nie napotkał żadnego zagrożenia, ale ta głucha cisza była równie niepokojąca. Silvaster cały czas szedł spięty oczekując jakieś maszkary, która czai się w tych zniszczonych domkach. Na szczęście jednak taka sytuacja nie miała miejsca, lecz to i tak nie pozwoliło długowiecznemu na schowanie swojego łuku oraz strzały. ÂŁowca zaglądając do każdego domku niestety nie dostrzegł niczego cennego, ale idąc dalej i dalej dotarł w końcu do muru i do przejść, które prowadziły ku górze. Dhampir wchodząc na schody poszedł w górę tam bacznie przyglądał się ryciną namalowanym na grubym murze, który wyglądał na obronny, ale mimo zrobionych obserwacji, Silvaster nie mógł odczytać ani zdefiniować, co owe malunki przedstawiały albowiem je też ugryzł ząb czasu dlatego przestał je obserwować i przyspieszył tępo wchodzenia na górę. Jednak, kiedy już miał wyjść na główny plac zauważył przewróconą kamienną tablicę, jednakże ona również nie nadawała się do niczego, Dael jednak uprzedził długowiecznego i pierwszy odrzucił połamane fragmenty odszukując ukrytą w niej mapę miasta! Długowieczny czekał aż będzie mógł przejrzeć kawałek pergaminu, który o dziwno zachował się w bardzo dobrym stanie. Dhampir przyglądając się zamieszczonym na mim znakom zawołał do wszystkich.
- Dael znalazł mapę miasta! Powinniśmy się podzielić i wspólnie zbadać te ruiny.
Dodał gdy elf poszedł sam, przed siebie mamrocząc coś pod nosem.
Dael:
Dael spojrzał się na wołającego Silve .. -Chyba nie powinienem iść sam. Trzeba to dobrze podzielić, samotna eskapada może się źle skończyć. Chciałbym iść środkowymi schodami. Chce zbadać budynek oznaczony symbolem tarczy i dwóch mieczy myślę czy nie ma tam jakiejś zbrojowni. Idziesz ze mną ? I przepraszam za nieuprzedzenie o znalezisku. Rzekł już głośniej do wszystkich.
Nawaar:
Gdy, Dael wrócił dhampir przemówił jeszcze raz.- Według mapy mamy dużo miejsc do zbadania i samotne eskapady mogą źle się skończyć a jest nas tylu, że łącząc się w pary powinniśmy sprawnie to zbadać i zyskać coś zarówno cennego jak i pożytecznego. Dlatego mówicie, kto chce iść z kim i wtedy zaznaczymy na mapce, kto gdzie poszedł, by w razie ataku bądź zagubienia jednej jednostki, nie szukać siebie po każdym budynku a uderzyć do tego konkretnego. Silvaster przedstawił swój plan, ale na tym nie skończył. - Ja z chęcią poszedłbym do kuźni jestem płatnerzem, więc może tam dla siebie coś znajdę. W sumie drogocennymi rzeczami i tak pewnie będziemy się dzielić wspólnie, jak złotem zdobytym od piratów. Dodał i pokręcił głową mówiąc jeszcze. - Teraz utworzyły się dwie grupy jednoosobowe, także kto dołącza do mnie i Daela? I zapomniałbym, gdzie spotykamy się po zakończeniu przeszukiwań? Zapytał reszty eskapady kończąc cały wywód.
Dael:
Po chwili przeglądania mapy Dael zauważył: -Silvasterze a co Ty na to byśmy obaj poszli środkowymi schodami w stronę miejsc których chcemy zbadać, i pomożemy sobie nawzajem w ich ekspansii ? W końcu ten płatnerz jest blisko tej zbrojowni lub koszar które chce odwiedzić
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej