Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (62/184) > >>

Melkior Tacticus:
Jest spokojny? To smok! Miałem stać i dać się spalić Melkior odchrząknął, pokręcił głową i wrócił do reszty stając obok Szeklana. Czekał na to co powie smok.

TheMo:
Themo nieco odskoczył przed rozlewającą się lawą. Nie chciał aby stopiła mu buty, nagolenniki czy nawet stopy. Zbroje wykuje nową, ale nogi mu niestety, nie odrosną. Przynajmniej on nie miał takich zdolności. A za bardzo lubił każdy element swojego ciała, by się z nim rozstawać. Gdy Salazar rozpoczął konwersację ze smokiem, stanął obok Melkiora i Szeklana i przysłuchiwał się rozmowom.
Jakby tu było co niewolić.
Ugryzł się w język. Nie chciał, aby przez jego docinki smok spalił wszystkich obecnych, dlatego też wszelkie komentarze zachował dla siebie, starając się nawet o nich nie myśleć. Na wypadek, gdyby smok mógł czytać w myślach.

Canis:


- Prawo... znam jedno prawo, prawo naturalne i wiem, że wygrywa silniejszy.

- Jak Ciebie zbudzono?



- Niektóre smoki były tak potężne, że zmieniały Marant, inne są potężne jednak zbyt słabe by zmienić jego strukturę. Jeszcze inne potężnymi pozostają tylko w waszych oczach. Potęga to rzecz, która mamy i nabywamy, lecz niektórzy wierzą, że ci, których spotykają, mają taką potęgę, a jednak jej nie mają. Zdolni są zabijać i poświęcać, jednak nie znają prawdy i nie znają efektów swych czynów.

- Budzi mnie sen z zielonych krain, gdzie taki jak ten (czyt. poszukiwacz), zbiera wiele istot przy sobie, by w następnej chwili poświęcić niewinność tych istot by zbudzić mnie.

- Czyli ktoś odprawia rytuał, zabija ludzi, by pozyskać dość energii do zbudzenia ciebie ze snu...



- Tak.

- Gdyby więc zniszczyć tych ludzi, wówczas przestaniesz się budzić i zbudzisz się za 79 lat gdy minie 100 lat od upadku asteroidy?



- Tak.

Nawaar:
Smok odpowiedział towarzyszą, może, Jego wypowiedź nie była zbyt długa, ale to zawsze coś! Dhampir właśnie zaliczył pierwszą rozmowę z tak prastarą istotą. Następnie znów przemówił jaszczur zadając konkretne pytania, na które smok odpowiadał szybko i prosto, jednakże kiedy, Vesuviusz mówił o rytualne, który go zbudził to Silvaster skojarzył go z podobnym, jaki miał miejsce w Mor Andor! Tam sytuacja przebiegła podobnie, bo jeden wariat zebrał ludzi opowiadając niestworzone historie, a potem poświęcając te istnienia wyciągnął pradawnego z otchłani. Dlatego długowieczny zadał pytanie do smoka.
- Chcesz, żebyśmy się ich pozbyli byś mógł ponownie zasnąć?
 

Creed Canue:
Elf zaniepokoił się słowami które powiedział smok odnośnie potęgi, ale też nie chciał mu pomagać bo to jest bestia i może być zdradliwa więc Creedowi niezbyt spodobał się pomysł który powiedział samemu smokowi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej