Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.
Dael:
Gdy zaczęło trząść Dael na szczęście stał przy burcie. Chwycił się jej z całych sił. Nie wiadomo czy jakby wpadł do wody to czy by przeżył. Pomodlił się do swojej bogini i już spokojnie czekał na to co przyniesie los. Gdy zobaczył brzeg z miłością spojrzał się do góry dziękując bogini za ratunek i nie odzywając się. Po opuszczeniu trapu przez Silvastera zaczął pomagać orkom Melkiora znosić beczki. Po zniesieniu kilku zszedł już na prawdę na ląd i zaczął rozglądać się dookoła . Widział inną florę niż w obecnym ich miejscu zamieszkania.
- Ciekawie to wygląda
Rzekł po zejściu z okrętu i dokładniejszym rozejrzeniu się. Czekał na dalsze rozkazy.
Melkior Tacticus:
- Dżungla jak dżungla. Skomentował krótko, zdjął z pleców Matyldę i przewiesił ją przez ramię by w razie czego móc jej szybciej dobyć.
- Na Valfden też takie mamy. W tym samym czasie orkowie znieśli wszystkie beczki.
Creed Canue:
Elf przewrucił się podczas trzęsienia statkiem i przez to broń wypadła mu z pochwy, wstał włożył swój miecz tam gdzie było jego miejsce. Ale szczęście, nareszcie skończyła się podróż tym statkiem. Pomyślał sobie i podszedł do burty i zobaczył większość załogi na lądzie, lecz on nie schodził lecz poszedł do kapitana - Kapitanie ja z panią Anette idę od miejsca hessein?
Canis:
//Przypominam, że mamy dzień, świeci słońce, około godziny 15. Jest ciepło, 25 stopni w tej części wyspy, na tej plaży.
Plaża Odem Mortis
- Creed, musimy zdjąć cały prowiant, wodę, wszystkie rzeczy które będą nam potrzebne z okrętu, potem przenieść się z tym całym majdanem do Hessein, stamtąd pójdziemy wszyscy razem, rozdzielimy się dopiero podczas pobytu na Setir. Rozumiesz? To się ku*wa rusz do roboty, za beczki i targaj! - Mówił jaszczur tracąc cierpliwość, w obliczu zagrożeń ktoś takimi bzdetami mu dupę zawraca...
Wszyscy radośnie i beztrosko turlali beczki schodzili na ląd, Salazar nie był jednak spokojny. Czuł co się tu święci. Nikt ze schodzących z pokładu nie przestraszył się cmentarzyska, na którym stali, wielkiego cmentarzyska statków i okrętów. Nikt nie czuł tego, co miało nadejść, nikt tego nie przeczuwał.
Każdy z was idąc po plaży czuł nie równości w podłożu, co było raczej dziwne, gdyż piasek czy ziemia trawy powinna być w miarę płaska, czy nieutrudniająca ruchów. Wszystko wyjaśniło się, gdy każdy z was, którzy zeszli, poczuli uścisk na nogach.
//Dael:
//Melkior Tacticus:
//Szeklan z Tihios:
//Silvaster:
Poczuliście dotyk na swoich kostkach i zaciskające się pięści. usłyszeliście zgrzytanie kości
4 x Szkielet - szkielety leżą na ziemi łapią każdego pojedynczo jedną ręką. Przymierzają się do atakowania nóg swymi zębami.
Wszyscy, którzy nie zdążyli zejść z pokładu mieli lepszy zasięg widzenia i dogodniejsze możliwości do tego. spoglądając na krawędzie i na burty statków dojrzeliście 16 ciał zombie idących z wody na plażę i łapiących za trap, by wdrapać się na górę po was.
Z krawędzi z lasu biegły kolejne szkielety na plażę wprost na czwórkę, która z niego wyszła, a były to 3 szkielety dracona oraz 10 szkieletów zwykłych. każdy z broniami w rękach.
16 x Zombie - nie mają broni, są u podnóża statku, chcą wdrapać się na pokład.
3 x Szkielet dracona - wyposażone w
Nazwa broni: jednoręczna włócznia z żelaza i drewna
Rodzaj: włócznia
Typ: jednoręczny
Ostrość: 20
Wytrzymałość: 25
Opis: Wykuta z 0,2kg żelaza i 0,62kg drewna o zasięgu 1,5 metra.
10 x Szkielet - wyposażone w
Nazwa broni: jednoręczna włócznia z żelaza i drewna
Rodzaj: włócznia
Typ: jednoręczny
Ostrość: 20
Wytrzymałość: 25
Opis: Wykuta z 0,2kg żelaza i 0,62kg drewna o zasięgu 1,5 metra.
Wszystkie są oddalone o 75 metrów od fregaty i 65 metrów od osób na plaży. Wszystkie pędzą z krawędzi lasów tropikalnych wprost na plażę, Melkior, Szeklan, Silvaster i Deal nie widzicie ich, są dla was za wzgórzem.
//Uważajcie co piszecie, pamiętajcie co zabija szkieleta i zombie, żeby nie było, że się zdziwicie, gdy wam zacznę ćwiartować ciała :) .
Melkior Tacticus:
- Kurwa! Krzyknął i szybkim ruchem ręki dobył sihila, rąbnął porządnie w trzymającą go za kostkę rękę, mithrilowe ostrze z łatwością przecięło stare kości. Szybko odstąpił dwa kroki na prawo i lewą nogą docisnął wstający szkielet do ziemi by chwilę później uderzyć w karczycho. ÂŻałował że nie zdążył nauczyć się mistrzowsko władać mieczem, musiał poprawić uderzenie by oddzielić czaszkę od kręgosłupa.
//Dael:
//Melkior Tacticus:
//Szeklan z Tihios:
//Silvaster:
Poczuliście dotyk na swoich kostkach i zaciskające się pięści. usłyszeliście zgrzytanie kości
3 x Szkielet - szkielety leżą na ziemi łapią każdego pojedynczo jedną ręką. Przymierzają się do atakowania nóg swymi zębami.
Wszyscy, którzy nie zdążyli zejść z pokładu mieli lepszy zasięg widzenia i dogodniejsze możliwości do tego. spoglądając na krawędzie i na burty statków dojrzeliście 16 ciał zombie idących z wody na plażę i łapiących za trap, by wdrapać się na górę po was.
Z krawędzi z lasu biegły kolejne szkielety na plażę wprost na czwórkę, która z niego wyszła, a były to 3 szkielety dracona oraz 10 szkieletów zwykłych. każdy z broniami w rękach.
16 x Zombie - nie mają broni, są u podnóża statku, chcą wdrapać się na pokład.
3 x Szkielet dracona - wyposażone w
Nazwa broni: jednoręczna włócznia z żelaza i drewna
Rodzaj: włócznia
Typ: jednoręczny
Ostrość: 20
Wytrzymałość: 25
Opis: Wykuta z 0,2kg żelaza i 0,62kg drewna o zasięgu 1,5 metra.
10 x Szkielet - wyposażone w
Nazwa broni: jednoręczna włócznia z żelaza i drewna
Rodzaj: włócznia
Typ: jednoręczny
Ostrość: 20
Wytrzymałość: 25
Opis: Wykuta z 0,2kg żelaza i 0,62kg drewna o zasięgu 1,5 metra.
Wszystkie są oddalone o 75 metrów od fregaty i 65 metrów od osób na plaży. Wszystkie pędzą z krawędzi lasów tropikalnych wprost na plażę, Melkior, Szeklan, Silvaster i Deal nie widzicie ich, są dla was za wzgórzem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej