Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kojący dotyk Enart. Odkrywanie tajemnicy archipelagu Chatal.

<< < (38/184) > >>

DarkModders:
Jaszczur stał koło Salazara. Kiedy rozpoczął się abordaż dobył swojego czarnego Negocjatora i rzucił się na piratów. Doskoczył do jednego i wymierzył mocny cios w jego stronę. On wykonał zgrabny ruch i wygiął się w tył unikając tym czarnego toporzyska. Pirat nie miał zamiaru uciekać. Wyciągnął swój miecz i wymierzył cięcia w stronę nóg jaszczura. Unikając ich podskakiwał przesuwając się tak coraz bardziej w bok. Pirat wykonywał dalej cięcia kierując swoje ostrze w brzuch jaszczura. Tego było za wiele. Sparował cios pirata i odepchnął go z całych sił w stronę burty. Ten zatrzymał się o nią i z krzykiem rzucił się na jaszczurkę.
- Chodź gadzino! - krzyknął w jego stronę. W momencie kiedy ten nadbiegł wymierzył mocny cios w stronę klatki piersiowej pirata. Ten go sparował jednak topór ześlizgnął się z ostrza i wbił się w klatkę piersiową. Pirat zaryczał z bólu. Chcąc dokończyć swoje dzieło wyciągnął topór z jego rany i trzonkiem przywalił mu w łeb. Pirat osunął się na deski pokładu zamroczony. Nie poddawał się choć nie mógł już prawie walczyć. Wstał lekko i zgięty w połowie z bólu zaczął ślepo wywijać ostrzem. To była szansa na zabicie go. Przeszedł w bok i wymierzył cios w stronę głowy pirata. Ten zdążył się obrócić jednak wtedy czarna ruda wbiła się w jego głowę miażdżąc jego czaszkę i śmiertelnie raniąc mózg. Po tym ciosie pirat padł bez życia na deski. Wyciągnął z jego głowy topór i odszedł kilka kroków w tył. Kule z pistoletów świszczały nad głowami. Dało się to wyraźnie słyszeć.

27x Pirat
2x Kapitan piratów

Melkior Tacticus:
Z obydwu stron gruchnęło ciężkimi kulami które przeszły przez pirackie okręty jak ciepły nóż przez masło. Ktokolwiek był na pokładzie działowym w tej chwili, nie miał szans.

Na głównym decku zaś Melkior błyskawicznie dobył Matyldy i dzięki swemu "sokolemu wzrokowi" wypatrzył kapitana wrażej fregaty, zabicie tak ważnego celu na początku bitwy zapewne zachwieje morale wroga. Przymknąl lewe oko i przyłożył kuszę do ramienia, 27 metrów, z takiej odległości trafi i ślepy. Pociągnął za spust a żelazny pocisk pomknął prosto w łeb kapitana na fregacie z lewej, ten padł natychmiast. Elf przykucnął za skrzyniami i zaczął repetować kuszę.

27x Pirat
1x Kapitan piratów

Dael:
Dael zobaczył co robi Melkior i w stu procentach się z nim zgadzał ! Wskoczył na beczkę by mieć wyższy punkt widzenia i naciągnął łuk.
Korzystając z elfiej umiejętności sokolego wzroku, nie miał problemów z wsadzeniem wrogiemu kapitanowi  fregaty z prawej strony strzały prosto w  lewy oczodół. Mężczyzna nie miał szans, strzała trafiając rozbryznęła jego mózg pod deskach pokładu .Dael widział pirata biegnącego w jego stronę. Upuścił łuk i wyjął wardynę za pleców.
27x pirat

Canis:
//Dael, nie trafiłeś  <ignorant>, twoja strzała uderzyła w lewy bark raniąc go lecz nie zabijając.

Kule rozbiły drewniane burty działu pokładowego statków przeciwnika. piraci, który byli jeszcze na lianach, pod wpływem drgań, uderzenia kul o statek nie utrzymali się na linach i spadli na posadzkę fregaty Krwawy Graal łamiąc sobie ręce, nogi, a 3 nawet kark.

24 x pirat (7 ze złamaną nogą, unieruchomieni, 4 ze złamanymi obydwoma rękoma, są niezdolni do prowadzenia walki, 7 ze złamaną prawa ręką, walczą lewą.)

Salazar widział zamieszanie wśród wszystkich załogantów, wiedział, że nikt w takim zgiełku nie ma czasu się jemu przyglądać. Chwycił za szablę i wycofał się do kajut kapitańskich, gdzie skrył się przed wszelkimi możliwymi spojrzeniami. Wniknął w swoje ciało energią magiczną badając strukturę wiązań komórek swego ciała, by w następnej chwili przy pomocy energii magicznej rozbić ciało w wstęgi czarnego dymu tworzące łącznie swoisty czarny dym, obłok drobin w takiej postaci.

Pod postacią czarnego dymu błyskawicznie wyleciał przez wrota i wzbił się w powietrze unosząc nad okrętami, by w następnej chwili pikować w stronę ostatniego żywego kapitana. lądując na ziemi tuż za nim objął częścią czarnego dymu, którymi były jego ramiona i przywrócił właściwe wiązania dla ciała istoty żywej tworząc całość i właściwy organizm jaszczuroluda Salazara. kapitan spojrzął, gdy dym się scalił tworząc ciał, dojrzał, ze pod jego gardłem wisi srebrna szabla, zaś na jego barku opartą głowę miał kapitan Krwawego Graala.

- Wybraliście zły okręt.

Powiedział i wykonał zwykłe, proste cięcie po gardle kapitana pirata, a ciało zwyczajnie opadło martwe na ziemię.

24 x pirat (7 ze złamaną nogą, unieruchomieni, 4 ze złamanymi obydwoma rękoma, są niezdolni do prowadzenia walki, 7 ze złamaną prawa ręką, walczą lewą.) - Są na pokładzie, możecie z nimi walczyć.

//Odejmujcie stan żywych i rannych zgodnie z tym kogo zabijacie. Pamiętajcie, że potwory, które mają I kategorię a są ranne to tak jakby ich kategoria była ciut mniej niż 1 a tym samym nie mając finiszera w nocy możecie kogoś zabić ;) .

Dael:
Muszę popracować nad strzelaniem Pomyślał Dael. Miał na szczęście moment spokoju, przed nim leżał mężczyzna ze złamaną nogą, lecz ciągle próbujący w niego rzucić nożem. Daelowi udało się uniknąć pocisku Ledwo cholera -Pomyślał, następnie podbiegł szybko do mężczyzny wbijając mu wardynę w klatkę piersiową i odrzucając na deski pokładu.W tym czasie jeden z korsarzy zobaczył Dael zabijającego swojego towarzysza i w ślepej furii rzucił się na niego. 
-Jest cholernie szybki Daelowi ledwo udawało się blokować ciosy pirata.Mógł tylko liczyć na szczęście lub błąd przeciwnika. Mężczyzna nadepnął na kubek odrzucony podczas bitwy na deski pokładu i zachwiał się. Dael w tym momencie wykorzystał sytuację. Lewym ostrzem wardyny odsunął broń pirata, natomiast prawym odwracając się i mierząc lekko do góry wykonał pchnięcie. Trafiło go ono prosto w szyję i przebijając delikatny pancerz w tym miejscu zakończyło jego żywot.

22x Korsarz



 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej