Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba cienia: Rodred
Rodred:
- Jest na tej pustyni coś poza no... piaskiem?
Mortis:
- Nic innego dzieci elethea po sobie nie pozostawiły na tej jałowej kuli.
Rodred poczuł jak burczy mu w brzuchu. Zdał sobie wtedy sprawę, że nie jadł od dawna, nie był do końca pewny od jakiego czasu krąży po tym wymiarze.
Rodred:
Ostatnia próba nim posunę się do ostateczności.. Rodred sam nie był pewny czy starczy mu odwagi by odebrać sobie życie. Wydaje się do być jedyna możliwością obejścia tej klątwy. Jednak czy przeżyje śmierć?
- Zbadaj moją krew to zobaczysz, że nie jestem elethai mimo że działa na mnie klątwa.. Powiedziałem wysuwajac do przodu rękę i wyciągając zza pasa buławę. Zraniłem sobie palec i podsunąłem mu go. Miałem nadzieje że w końcu mi uwierzy.
Mortis:
- Co chcesz mi tym udowodnić? Masz mnie za głupca? Co mi po kroplach twej krwi? Klątwa na ciebie oddziałuje. Zostałeś skazany na żywot w ciele bestii.
Rodred:
Co za uparty koleś..
- Myślałem, że potrafisz ją zbadać i byś zrozumiał, że nie jestem z ludu elethea, a klątwa nie oddziałuje tylko na nich.
Jako duch mógłbym go ominąć tylko utraciłbym wszystkie przedmioty i nie stać mnie na wskrzeszenie. Pomyślałem zmartwiony.
- Kiedyś marzyłem by stać się bestią, a teraz by nią nie być. Cóż za ironia losu. Powiedziałem bardziej do siebie niż do strażnika. Wstałem i ruszyłem w drogę powrotną by jeszcze pogadać z Borgmirem. Może wie coś więcej niż ja. Zawsze będę mógł go spróbować zabić i zjeść jak głód zacznie doskwierać.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej