Tereny Valfden > Dział Wypraw

Przymierze (Test współpracy)

<< < (13/21) > >>

Armin:
Maurenka nie wiedziała, czy odpowiedzieć na pytanie, które zadał mężczyzna.
- Mam na imię... - czarnoskóra zawachała się. - Armin. Tak. Powiedziała swoje prawdziwe imię, ale jeśli ten jegomość okaże się złym człowiekiem to zawsze można kogoś takiego sprzątnąć. - Hmm... Dzielnica obywateli to miłe miejsce na pogawędkę. A czy można znać pańskie imię? - spytała kobieta lekko uśmiechając się. Nie wiedziała, czy mu ufać, ale na pierwszy rzut oka wydawał się być bardzo miły i uprzejmy.

Aiden:

--- Cytat: Silion aep Mor w 22 Kwiecień 2015, 23:24:07 ---// Mam pierdyliardy pomyslow w glowie i zawsze jak napisze to niestety nie wychodzi. Nie specialnie umiem sie ukrywac.
Krasnolud nagle odbil w bok, poszedl za swoj dom. Szedl chwile minal kilka opuszczonych chat. Gdy byl prawie ze na skraju kolejnej ulicy w bezpiecznej odleglosci od swego domu, wszedl do pewnej opuszczonej chaty, narozlewal dookolo alkoholu ze swojej magicznej manierki, lal po polkach, podlodze, lozku, po wszystkim,schowal ja . W jednej z szafek znalazl zapalki. Odpalil jedna i rzucil na podloge oblana alkoholem. Podloga zaplonela, krasnolud wyszedl z chaty i schowal sie za nia (czyli nie od strony ulicy). Chata z kazda chwila plonela mocniej i mocniej, ludzie z okolicznych ulic przybiegli ogladac przedstawienie, byli jak w transie. Krasnolud bedac za chata, poszedl wzdluz sciany, pod nastepna chate i wzdluz tej nastepnej. Gdy dotarl na koniec ulicy, wedrujac pomiedzy opuszczonymi chatami dostrzegl wlaz. Podszedl do niego, otworzyl, wszedl do srodka i zasunal wieko.

//To jest jedyna dywersja jakiej nauczyl mnie zef.

--- Koniec cytatu ---

//Ty to masz fantazje.

Gdy podchodziłeś do opuszczonej chaty a rogu ulicy zawołał do ciebie jakiś rycerz, zaczął biec do ciebie!



- Ty! Czego chcesz w tej chacie!


//Armin



- Oh, co z moimi manierami. Jestem Edward z Islun, nie jestem szlachetnie urodzony... ale myślę, że dobry ze mnie człowiek. Dziękuję za zaufanie i podanie imienia, czuję się zaszczycony. - Mówił dochodząc do domu w dzielnicy obywatelskiej. - To tutaj, mój dom, zapraszam na herbatę. - Powiedział wchodząc na dwa schody i otwierając drzwi, wysunął dłoń w twoją stronę, by pomóc ci wejść po schodach do domu, jak prawdziwy dżentelmen.
[/quote]

Silion aep Mor:
- Rycerzu! - krzyknal. - Właśnie przegoniłem jakiegoś typka, krecił się tutaj z materiałami łatwopalnymi. Gnojek wbiegl do tamtej chaty! - rzekl wskazujac chate po drugiej stronie ulicy, a byla to chata niedaleko wlazu.

Armin:
Armin chyba lekko się zarumieniła. Podała towarzyszowi swoją dłoń i weszła do domu mężczyzny.
- To bardzo miło z pańskiej strony. - powiedziała do jegomościa. - O czym chciałby Pan ze mną porozmawiać? - spytała Edwarda szukając miejsca do siedzenia.

Aiden:
//Silion aep Mor:



- Znikaj z mojej posesji kmiotku, bo ci kości porachuję... O Lord elekt i włamuje się na cudzą posesję? ładną mamy władze. Super. - Powiedział rycerz rozbawiony opierając się o murek płotu. - Tak będzie wyglądała każda twoje próba wejścia do kanałów bez spowodowania czystej dywersji. Zamiast włamywać się i próbować narobić szumu, powinieneś pomyśleć o tym, że najlepszym by skryć się w mroku, jest ciemna noc. - Powiedział jakby nigdy nic i wrócił na swoje miejsce. Wydało ci się co najmniej dziwne, że rycerz, zapewne jakaś forma strażnika miejskiego lub coś w ten deseń udzieliła ci porady. Kto wie, może to był ktoś specjalnie podstawiony by udaremnić zrobienie idiotycznych rzeczy? Któż to wie...


//Armin

Wskazał by wejść na przód i przejść do dużego salony, w którym stały stare, zakurzone fotele i piękny zdobiony okrągły stół.



- Zaczekaj tu proszę. - Powiedział i zniknął w kuchni. nie było go dobre kilkanaście minut, zaczynałaś się lekko denerwować. Gdy po chwili usłyszałaś gwizd, najpewniej z czajnika. po minucie, może dwóch wrócił z dwiema filiżankami herbaty. Cały dom był zakurzony, jakby od dawna nie był sprzątany. - O czym ja to bym chciał porozmawiać... Może o tym, czemu Pani Armin zboczyłaś ze schodów i chciałaś wejść do kanałów? Przepraszam, że jestem taki bezpośredni, ale nie chcę marnować Pani czasu, gdyż tak zacna i urokliwa osoba z pewnością zna lepsze sposoby spędzenia go, niż na rozmowie z takim kimś jak ja. - Mówił życzliwie i pokornie, niczym uniżony sługa.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej