Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przymierze (Test współpracy)
Armin:
- Poza tym już teraz jesteśmy takim małym obrazkiem złożonym przez bandytów. Jeśli będzie nas za dużo, wtedy przejmiemy władzę i tak jak powiedział mój przedmówca, powstanie kolejna taka grupa. Zatoczy się wtedy błędne koło życia. -dodała maurenka.
Aiden:
- A komu chce się bawić w coś takiego jak władza... my chcemy korzyści, co innego jest musieć ukrywać się i ze strachem żyć. a co innego jest wkroczyć bandą, splądrować całe miasto i wieś i zabrać co się chce! Ale to taka moja wizja przyszłości.
- Jak już skończyliśmy rozmowę, to czas na wasze zadanie. Silionie, ty pójdziesz do podgrodzia. Wykażesz się tym jak można dokonać ukrycia się będąc światełkiem w ciemnościach, w pełnym stworzeń tunelu. masz uczynić tak, by nikt za tobą nie podążał. zejdziesz do kanałów.
- Ty maurenko natomiast udasz się pod pałac. Tam w pobliżu wejścia znajduje się krata kanałowa. Jest otwarta ale przysłonięta. Zrób tak, by nikt z bogaczy nie zwrócił uwagi na kobietę ciut gorzej uposażoną. Wybacz, nie chcę być nie miły, ale nie jesteś znaną osobistością, a przynajmniej mi. Czekają tam na was pewne osoby, które wyjaśnią wam co dalej.
- Wasze zadanie to udać się tam i ż dobyć odpowiednie informacje. Ostrzegam jednak, że brak ostrożności ściągnie na was kłopoty. Ostatnio w mieście pojawiła się inna grupa rozbójników.
Silion aep Mor:
- No dobrze, zrobie to co chcesz ode mnie. Tylko zanim wyrusze musze zamknac sklep! Armin moja droga maurenko! - poklepal ja po ramieniu. - Zrobisz co do ciebie nalezy? Po wykonanym zadaniu wpadnij do mnie na piwko! Stawiam.
Armin:
- Już możesz zacząć je chłodzić. - powiedziała uśmiechając się do krasnoluda. - Bycie nieznaną osobistością ma swoje plusy. - zwróciła się do mężczyzny i wyszła ze sklepu. Kierowała się w stronę pałacu. Szczerze mówiąć Armin nigdy tam nie była, ale wiedziała czego się spodziewać. Wytfornej budowli z przepięknymi ozdobami. I oczywiście mnóstwa strażników. Czarnoskóra umiała jednak przechadzać się cicho, nie wzbudzając przy tym żadnych podejrzeń.
Silion aep Mor:
- No to wyruszam, ale ze mam do ciebie ograniczone zaufanie, zamykam cie w srodku. - rzekl krasnolud po czym wyszedl ze sklepu, zamknal drzwi z zewnatrz i skierowal sie w strone podgrodzia. Szedl dluzsza chwile az opuscil dzielnice handlowa. Skrecil w kierunku podgrodzia i szedl przed siebie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej