Tereny Valfden > Dział Wypraw

Fałszerstwa

<< < (19/53) > >>

Mohamed Khaled:
- Ni.. Ni... Nicholas? - Mauren w jednej chwili pobladł, co na jego ciemnej skórze jasno się odznaczyło. - Eret, nie chciałbym Cię martwić, naprawdę... Ale jeśli to prawda, jeśli z tym Lewisem pracuje Nicholas... Wolałbym nie wiedzieć, co się stanie, gdy szajka zostanie złapana, a on jednak zdoła umknąć...

DarkModders:
Do stolika przyniesiono dwa duże piwa i dwa talerze jajeczniczy na boczku.
- Znasz go że się tak o to boisz? - zapytał biorąc kufel piwa do ręki.

Mohamed Khaled:
- Wolałbym o tym nie mówić - przez sekundę Eret dałby głowę, iż na twarzy Maurena wymalował się smutek, żal, rozgoryczenie. Szybko to jednak zostało ukryte w głębi duszy, a sam czarnoskóry wrócił w pełnej sile do rozmowy. - Jak zamierzamy ich odkryć? Masz jakiś szczegółowy plan? Czy może na żywca?

DarkModders:
- Mam plan, nie musimy improwizować. - powiedział i przysunął bliżej krzesło. Kufek postawił na swoim hełmie garczkowym i cichszym głosem zwrócił sie do ciebie.
- Przebierzesz sie za kupca. Przydziele ci miejsce na targu i rzeczy do handlu. Ja będe siedział obok straganu za pewnym filarem. Jeśli zauważysz kogoś podejrzanego kręcącego sie koło straganu to obserwuj go. Z tego co odkryłem ludzie z szajki sami zaczepiają swoje ofiary i wciskają im grzywny za towary. Udawaj cały czas zainteresowanego i zgadzaj sie na niektóre rzeczy, wedle rozsądku, może wtedy wprowadzą cie w swoje szeregi.
Po tych słowach dokończył jeść jajecznice i zabrał się za piwo

Mohamed Khaled:
- W tym problem, że jeśli faktycznie siedzą w tym procederze Wilki pod przewodnictwem Nicholasa, nie wiele będę mógł u nich zdziałać... - prychnął, spoglądając w głąb oczu Ereta. - Dobra, daj mi potrzebne rzeczy. Z samego rana zaczniemy działać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej