Tereny Valfden > Dział Wypraw
Fałszerstwa
Mohamed Khaled:
- Tego jaszczura? - zmierzył go chłodnym wzrokiem i uśmiechnął się krzywo. - Coś za szybko wyjawiłeś swój cel, rycerzu. Skąd masz pewność, że jestem godzien zaufania?
Jego słowa potoczyły się po przestrzeni niczym nóż po ciele, raniąc dotkliwie wszystko w okół. Ten rycerz już mu się nie spodobał. Za szybko wytoczył wszystkie karty na stół.
DarkModders:
Rycerz zszedł ze schodów i udał sie w twoją strone wyciągając list zza pasa.
- Tak, tego jaszczura. Współpracuje z nim od dłuższego czasu. Skąd wiem? Już ci mówie. Nie wyglądasz mi na parszywego, zawszałego bandziora, który przyjeżdża tu tylko w jednym interesie. Dostałem też list z Efehidonu z treścią mówiącą o tym że ktoś ruszył już w te strony. - powiedział i podszedł w tym czasie do twojego konia.
Mohamed Khaled:
- I skąd przypuszczenia, że jestem to ja? - zakpił, wyciągając rękę po list. - Równie dobrze może być to człowiek, którego dwoma dniami zabiłem niedaleko traktu...
DarkModders:
Rycerz podał ci list do ręki. Rozwijając go zauważyłeś taką notke.
"Wysłałem dziś w strone Brugrardu maurena zwie się Mohamed. Wyczekuj go w Brugrardzie. Pomoże ci rozwiązać sprawe tej szajki fałszerzy.
Lorn"
- Wymieniono w liście maurena z imienia Mohamed. Widząc ciebie od razu pomyślałem że może to być ten mauren. Mało kiedy przybywają tu maureni.
Mohamed Khaled:
- A widzisz, ja się nazywam Omar - prychnął, oddając rycerzowi list. - Powiedzmy, że nazywam się Mohamed i znam tego Lorna. Skąd mam mieć pewność, że nie zajebałeś poprzedniego właściciela listu i nie czeka na mnie zasadzka?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej