Tereny Valfden > Dział Wypraw

Fałszerstwa

<< < (14/53) > >>

DarkModders:
Droga mijała ci spokojnie. Wycieńczony długą drogą w oddali zobaczyłeś rzeke i miasto. Przed tobą było jeszcze kilka kilometrów drogi. Nagle usłyszałeś jakby ktoś za tobą zakaszlał.

//Jest 21:45. Temperatura wynosi - 12 stopni. Zaczyna pruszyć śnieg

Mohamed Khaled:
Zmysły, które po długotrwałej podróży były porządnie wymęczone, nie od razu zarejestrowały kaszlnięcie. Lecz, gdy wszystko zaczęło już trybić, gdy mózg przyswoił sobie zagrożenie, Kruk niemal natychmiast dobył ostrza. Stal zalśniła w mroku, który obecnie otaczał i naciskał Kruka od każdej strony.
ÂŚmierć, zniszczenie, krew...
To wszystko gdzieś tutaj się dzieje, gdzieś w oddali, gdzieś... wewnątrz ciała.
Kruk obrócił konia w stronę, skąd dobiegł kaszel.

DarkModders:
Nie zauważyłeś niczego. Mogło ci sie to zdawać lecz tak nie musiało być. Nic w okolicy nie wskazywało na to żeby ktoś czyhał na ciebie ukryt w zaroślach albo mógł być mistrzem kamuflażu, który śledził cie dłuższy czas. Tego jednak nie mogłeś sie dowiedzieć gdyż nikogo nie widziałeś.

Mohamed Khaled:
Powieki same mu opadały, gdy popędzał konia w stronę miasta. Teraz, gdyby ktoś go zaatakował, nie dość iż jest mu zimno, sam by się poddał ze zmęczenia.
Nałożył głębiej kaptur na łeb, oparł delikatnie łeb o konia i popędził w stronę Brugrarda. Ledwo sie trzymał, niemal spał na wierzchowcu.

DarkModders:
Dojechałeś o bram miasta. Nagle usłyszałeś krzyk strażnika.
- STAÆ!!! Nie przejedziesz przez bramy miasta bez ukazania meldunku. Wyglądasz podejrzanie a nam nie potrzeba dodatkowych problemów.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej