Tereny Valfden > Dział Wypraw

Fałszerstwa

<< < (12/53) > >>

DarkModders:
Dotarłeś do zajazdu. Koło niego stał specjalnie przygotowany dla jeźdźców wodopój dla koni. Budynek był niewielki lecz już z oddali było czuć zapach dziczyzny i słychać niewielki gwar z budynku.

Mohamed Khaled:
Gdy zajechał pod zajazd, zsiadł zgrabnie z konia i przywiązał koło wodopoju, tak, by ten nie miał zbytnich problemów z dostaniem się do niego. Sam, gdy już był pewny, że nic nie zaszkodzi rumakowi, zrzucił z głowy kaptur, ukrył prawą rękę głęboko w płaszczu, podobnie jak kuszę - i wszedł do środka.

DarkModders:
Ku twojemu zdziwieniu zajazd był prawie pusty nie licząc trzech siedzących w kącie maurenów. Czułeś przyjemny zapach dziczyzny. Budynek był skromny jednak rzuciła ci się w oczy zawieszona na ścianie stalowa szabla wisząca zaraz obok dwóch okrągłych puklerzy. Za barem stał staruszek wycierający w tym czasie szklanki. Widząc ciebie uśmiechnął się i żwawo podszedł do szynkwasu wołając do ciebie.
- Coś panu może podać? - zapytał z szczerym uśmiechem na twarzy. Na oko mógł być po 70.

Mohamed Khaled:
- Najlepsze jadło i najlepszy trunek, jaki pan posiada. Płacę. - odparł krótko, uśmiechając się życzliwie do staruszka. - Będę przy tamtym stoliku - wskazał miejsce w kącie, gdzie nikt nie siedział i uśmiechnął się raz jeszcze.
Udał się do ciemnego kąta, gdzie opierając się o krzesło, przymknął powieki i zaczekał na podane danie.

DarkModders:
Staruszek uwijał się dosyć szybko jak na swój wiek. Po chwili poczułeś koło siebie przyjemny zapach dziczyzny. Otwierając powieki zobaczyłeś staruszka trzymającego talerz dziczyzny w sosie słodko-kwaśnym z buraczkami zaprawianymi chrzanem. Położył go na stoliku i podał ci sztućce.
- Smacznego. - powiedział wycierając ręce w fartuch, który nosił.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej