Tereny Valfden > Dział Wypraw
Fałszerstwa
DarkModders:
Sen cie szybko zmorzył. Z samego rana obudziło cie pianie kogutów. Nikłe promienie słońca w porze hemis wnikały do pokoju oświetlając go lekko. Przebudziłeś się. Zauważyłeś wchodzącego krasnala do pokoju.
//Jest 09:45. Jest słoneczna pogoda choć w hemis nie jest to aż tak odczuwalne. Na zewnątrz temperatura wynosi -5 stopni.
Mohamed Khaled:
- Dobry... - przywitał się kiwnięciem głowy, po czym rozprostował ręce w teatralnym geście. Kości przyjemnie zagruchotały pod wygięciem. Musiał przyznać. Nawet przyjemnie mu się spało na tej podłodze, owinięty w koc i własną koszulę. - Nie będę Ci długo przeszkadzał, za chwilę się zbieram.
DarkModders:
- Szkoda czasem brakuje tu towarzysza do pogawędek - zaśmiał się staruszek głaszcząc się po brodzie. - Miej oczy otwarte na trakcie. Ostatnio był tu pewien człowiek i pytał o jakiegoś Mohameda.
Powiedział i usiadł przy stoliku obok ciebie
Mohamed Khaled:
Przełknął głośno ślinę, przybierając niemal natychmiast poważny wyraz twarzy. Spojrzał na krasnoluda, ubrał prędko szatę i narzucił na to płaszcz. Kołczan z bełtami przypiął na swoje miejsce, kuszę przerzucił przez bark, katanę wysunął i wsunął niemal w zabójczym tempie.
- Gdzie, kiedy i jak wyglądał?
DarkModders:
- Jakieś trzy dni temu. Miał kapelusz na głowie i blizne na twarzy. Wyglądał groźnie. Wypytywał się jego miejsce zamieszkania. - powiedział biorąc do ręki kubek z herbatą.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej