Tereny Valfden > Dział Wypraw

Fałszerstwa

<< < (10/53) > >>

DarkModders:
Sen cie szybko zmorzył. Z samego rana obudziło cie pianie kogutów. Nikłe promienie słońca w porze hemis wnikały do pokoju oświetlając go lekko. Przebudziłeś się. Zauważyłeś wchodzącego krasnala do pokoju.

//Jest 09:45. Jest słoneczna pogoda choć w hemis nie jest to aż tak odczuwalne. Na zewnątrz temperatura wynosi -5 stopni.

Mohamed Khaled:
- Dobry... - przywitał się kiwnięciem głowy, po czym rozprostował ręce w teatralnym geście. Kości przyjemnie zagruchotały pod wygięciem. Musiał przyznać. Nawet przyjemnie mu się spało na tej podłodze, owinięty w koc i własną koszulę. - Nie będę Ci długo przeszkadzał, za chwilę się zbieram.

DarkModders:
- Szkoda czasem brakuje tu towarzysza do pogawędek - zaśmiał się staruszek głaszcząc się po brodzie. - Miej oczy otwarte na trakcie. Ostatnio był tu pewien człowiek i pytał o jakiegoś Mohameda.
 Powiedział i usiadł przy stoliku obok ciebie

Mohamed Khaled:
Przełknął głośno ślinę, przybierając niemal natychmiast poważny wyraz twarzy. Spojrzał na krasnoluda, ubrał prędko szatę i narzucił na to płaszcz. Kołczan z bełtami przypiął na swoje miejsce, kuszę przerzucił przez bark, katanę wysunął i wsunął niemal w zabójczym tempie.
- Gdzie, kiedy i jak wyglądał?

DarkModders:
- Jakieś trzy dni temu. Miał kapelusz na głowie i blizne na twarzy. Wyglądał groźnie. Wypytywał się jego miejsce zamieszkania. - powiedział biorąc do ręki kubek z herbatą.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej