Tereny Valfden > Dział Wypraw
Fałszerstwa
Mohamed Khaled:
- To może się ujawnisz? Będziesz miał lepszy widok... - warknął w stronę regału.. Co to nastało, żeby regały mówiły ludzkim głosem.
Poprawił delikatnie ostrze na nadgarstku. Doszło bowiem do sytuacji, w której będzie musiał walczyć.
DarkModders:
Na szczycie regału zobaczyłeś człowieka. Było jednak zbyt ciemno byś zobaczył jego twarz. Trzymał w ręku napięty łuk.
- Znasz mnie dobrze, obserwuje cie cały czas. Trzymaj sie wyznaczonego celu a nie zginiesz. Jeden błędny ruch a zrobie z ciebie szaszłyki.
Mohamed Khaled:
//Brandic :D
- Jak zgaduje, jesteś jednym z tych, którzy mnie obserwują - warknął w stronę człowieka i wsunął ostrze do końca. - Skoro tak łatwo idzie się dostać, nie mam pojęcia czemu sami nie wykradliście kufra...
Odetchnął głęboko, spojrzał gdzieś w dal i znów na łucznika.
- Szukam alternatywnej drogi do pomieszczenia, jakbyś mógł mnie nie rozpraszać...
DarkModders:
//Zgadłeś.
Człowiek na regale zaśmiał sie i na odchodne powiedział ci.
- Powodzenia.
Po tych słowach zniknął gdzieś. Najprawdopodobnie w suficie było dobrze zakamuflowane przejście.
Mohamed Khaled:
Kruk ruszył w głąb pomieszczenia, tym razem już się nie skradając. Ktokolwiek tu był i tak by usłyszał ich rozmowę. Nie miało to głębszego sensu, by się skradać.
Szukał okna. Jedynej drogi do pomieszczenia. A jeśli nie.. No cóż, pozostała mu jeszcze kusza, ostrze i katana... Gdyby ładnie to rozegrał, jego przeciwnicy nawet by się nie zorientowali, że leżą martwi... Tym razem mróz by mu nie przeszkodził.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej