Tereny Valfden > Dział Wypraw
Fałszerstwa
DarkModders:
Twoim oczom ukazał się.. schowek. Nie było tam nic oprócz żelaznego wiadra i miotły. Na ścianie zauważyłeś także półke na której leżał młotek.
Mohamed Khaled:
Schowek nie przyniósł mu niczego, prócz drogocennego młotka. Ta... niecodzienna broń mogła mu się przydać, gdyby doszło do ewentualnej potyczki. Wziąwszy broń, zamknął z powrotem drzwi na klucz i powędrował do kolejnych w kolejce.
Wsadził klucz, przekręcił go w zamku i uchylił delikatnie wejście. A nóż, dostrzeże potencjalne zagrożenie.
DarkModders:
Trafiłeś na archiwum. Zobaczyłeś duży stos regałów i dość duże pomieszczenie. Nie była to mała klitka w porównaniu do tej w której wcześniej byłeś. Na końcu pomieszczenia, za czterema regałami zobaczyłeś łunę światła pochodzącą od świecy. Coś tam musiało być.
Mohamed Khaled:
Kolejny strażnik? Kolejny problem? A może dziewka? Ten to wie, kto spróbował... Czy jak to tam mówią. Kruk stanął na palcach i, jak najciszej dał rady, zaczął się skradać w kierunku światła... Może to aniołki?!
DarkModders:
Nagle za sobą usłyszałeś kroki. Co było dziwne nikogo nie było w pomieszczenie. Usłyszałeś głos dobiegający z któregoś regału.
- Kolejna przybłęda i mięso armatnie. Z chęcią popatrzę na twoją śmierć maurenie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej