Tereny Valfden > Dział Wypraw

Fałszerstwa

<< < (35/53) > >>

Mohamed Khaled:
Szczęście, czy nie, Mohamed wiedział, że lepiej więcej ich nie atakować. To był możliwe jedyny przypadek, gdy dało sie kogoś zaskoczyć. A co będzie, gdy taki przypadek nie nastąpi więcej? Będzie musiał walczyć?
Gdy drzwi ustąpiły, pociągnął za nogawkę nieprzytomnego strażnika i wciągnąwszy go do środka, zamknął drzwi. Tam wysunął ukryte ostrze, rozcinając jego odzienie. Trzy paski.
Wszystkie trzy wykorzystał. Pierwszy związał mu na ustach, by go zakneblować, upewnić się, że nie krzyknie gdy się zbudzi. Drugi poszedł na ręce. Związał je mocno, solidnie, żeby nie mógł nic zrobić. Przywiązał je do jednego z umeblowań.
Trzeci poszedł na nogi, żeby nie mógł stawić żadnego kroku, co w ten sposób zaowocuje tym, iż nikogo nie ostrzeże. Proste, a jakie przyjemne!
Gdy Kruk był pewien, że pozbył się już jednego z problemów, wyszedł z pomieszczenia wraz z kluczami i zamknął je. Teraz, nawet jeśli się uwolni, nie wyjdzie z pomieszczenia.. Ucieszony mauren ruszył na palcach ku gabinetowi burmistrza.

DarkModders:
Doszedłeś do drzwi pokoju burmistrza. Zza drzwiami usłyszałeś głosy kilku osób. Ktoś tam był. Czyżby jaszczur mówił prawde?

Mohamed Khaled:
W pokoju usłyszał głosy. Czyli, że jaszczur miał rację. Skrzyni bronią strażnicy, być może nie obejdzie się bez walki. Czy aby jednak na pewno? Ukląkł na jedno kolano i spojrzał przez dziurkę od klucza. Chciał w ten sposób jak najwięcej dojrzeć. Rasę, uzbrojenie, ilość straży. Obmyślał jednocześnie plan odwrócenia ich uwagi. I chyba już jakiś miał.

DarkModders:
Patrząc przez dziurke od klucza zobaczyłeś tych panów.

4x Strażnik zamkowy

Było ich czterech. Zauważyłeś że jeden siedział na biurku, drugi oparty o ściane wpatrywał sie w skrzynie. Zauważyłeś też że jedno z okien jest otwarte na oścież. Biuro było strasznie zapchane. Widziałeś regały z książkami i papierami. Przez tak mały otwór zobaczyłeś tylko tyle. Pozostałych dwóch słyszałeś ale nie widziałeś.

Mohamed Khaled:
Fakt, iż w pokoju siedzi czterech uzbrojonych mężczyzn, nie za bardzo go cieszył. Musiał wymyślić jakiś podstęp, który wyciągnie strażników ze środka, tak, by Kruk zdołał się tam wśliznąć i wykraść skrzynkę.
Pocieszające było to, że jedno z okien było otwarte. Potencjalna droga ucieczki, albo... wejścia! Mohamed wpadł na pomysł. A co, jeśliby odwrócić uwagę straży, wbiec do jednego z pokoi - który znajduje się najbliżej, wyjść przez okno, doskoczyć do tego drugiego i wykraść skarb gdy straż będzie zajęta?
Pozostawała jednakże niepewność, czy aby na pewno wszyscy wybiegną? A jeśli nie, to co?
Czarnoskóry podszedł do najbliższych drzwi i jednym z kluczy otworzył je. Miał nadzieje znaleźć tam przedmioty zdolne odwrócić uwagę... hałasem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej