Tereny Valfden > Dział Wypraw
Fałszerstwa
DarkModders:
Niestety drzwi były zamknięte. Miałeś mało czasu. Drzwi do pokoju burmistrza były na końcu korytarza a przed nim były jeszcze cztery pokoje. Strażnik zaczął wracać.
Mohamed Khaled:
Kruk cichaczem wrócił na schody, by przeczekać jego kolejny patrol. Do pokoju burmistrza, a tym samym do jego celu dzielił go długi korytarz z czterema drzwiami. Każde z nich mogło być otwarte, każde z nich mogło zostać potencjalną kryjówką. Ten strażnik wszystko zepsuł, będzie się go musiał pozbyć. Przynajmniej na jakiś czas.
DarkModders:
Strażnik wrócił. Przystanął na chwile i zaczął patrolować tą część korytarza. W pewnym momencie wypadły mu klucze. Było ich 5. Zorientował się i podniósł je wsadzając za pas. Strażnik ruszył znowu w strone drugiego korytarza.
Mohamed Khaled:
Teraz, albo nigdy, pomyślał Kruk, skradając się za strażnikiem. Nie ma szans, by dał rade przekraść się przez cały korytarz, nie zwracając na niego uwagi. Dlatego też, gdy strażnik odwrócił się w drugą stronę, podkradł się za jego plecy. ÂŚciskając mocno rękę, uderzył nią w krocze strażnika - a gdy ten się zgiął - bo nie ma bata, by tego nie poczuł - przeszedł koło niego i zdzielił go po łbie. Ciało strażnika zwiotczało po uderzeniu, co było swoistym znakiem, że jest nieprzytomny.
Kruk chwycił lecące ciało, kładąc je spokojnie na ziemi. Przeszukał je.
Chodziło mu o klucze, jedynie o te głupie klucze. Wiedząc, gdzie je ostatnio zapchał, wyciągnął je zgrabnym ruchem, jeszcze raz dzieląc strażnika po łbie. Od, tak dla upewnienia.
Chwycił strażnika za nogawkę i zaczął go przesuwać w stronę pokoju, który przed chwilą sprawdzał. Chwycił komplet kluczy i spróbował otworzyć drzwi.
//Jeśli obezwładnienie nie wchodziło tu w grę, najwyżej cofniesz ;P
DarkModders:
Wypróbowałeś wszystkie klucze. Jeden pasował i przekręciłeś zamek. Drzwi były otwarte. Na twoje szczęście strażnik w trakcie bójki nie wydał krzyku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej