Tereny Valfden > Dział Wypraw
Fałszerstwa
DarkModders:
Okno otworzyło się Twoim oczom ukazało sie wnętrze ratusza. Zobaczyłeś kilka ław i biur obsługiwanych przez urzędników w dzień. W środku był.pusty. Nie było tam nikogo. Wydawać by się mogło że zamknięty jest na cztery spusty. Straż była coraz bliżej ciebie. Poczułeś nawet jak krople roztapiającego sie śniegu kapią ci na głowe.
Mohamed Khaled:
Wskoczył szybko do środka, by nie zostać spostrzeżonym przez nadchodzący patrol. Wewnątrz nie było nikogo, to plus. Była noc, za dnia nie miał takich wygód. No..., pomyślał Kruk, na razie mam względny spokój. Przymknął delikatnie okno, uprzednio sprawdzając czy żaden ze strażników nie patrzy w tą stronę. Zdradzenie obecności w tej chwili mogło skończyć się.. nieprzewidywalnie.
DarkModders:
W środku panował względny spokój. Na górze usłyszałeś kaszlenie. Zapewnie to był jeden ze strażników. Po prawej stronie od biur urzędników spostrzegłeś schody prowadzące na góre.
Mohamed Khaled:
Jak dobrze, że miał ostrze. W razie jakichś komplikacji, uciszy strażnika. W umowie zawartej z jaszczurem nic nie wspomniano, że nie wolno mu użyć siły na strażnikach.
Gdy dojrzał schody, jego czarną twarz przeszył podejrzany uśmiech. Delikatnie, na palcach wręcz, skierował się na schody, gdzie począł po cichu skradać się na górę.
DarkModders:
Na piętrze usłyszałeś kroki strażnika pełniącego warte. Krążył po piętrze.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej