Tereny Valfden > Dział Wypraw
Piracka grota
Creed Canue:
Creed ci szepną tak że tylko ty słyszałeś
-Uważaj przybyli, teraz musimy być cicho. - Po czym elf przestał się ruszać i skupił się na rozmowie nieznajomych ludzi.
DarkModders:
Do waszych uszu dobiegło.
- Gdzie te partacze. Powinni już dawno wrócić!
- Zamknij sie! Jeszcze ktoś nas usłyszy. Przyjdą jeszcze, zobaczysz - powiedział pokazując się zza skały.
Zobaczyliście tylko jednego pirata.
Pirat
Creed Canue:
Elf cały czas leżał na ziemi, próbował się nie ruszać tym bardziej że jeden z nich wyszedł zza skały. Creed przewrócił oczami w stronę szeklana i patrzył co on robi, jednocześnie dalej słuchając rozmowy.
DarkModders:
Jaszczur leżał dalej i nasłuchiwał.
- Greg sie wkurzy jak nie przyniesiemy tych pieniędzy
- To przestań gadać Garet tylko wypatruj tych matołów.
Wtedy zza skały wyszli koljni dwaj piraci. Jeden coś zobaczył w oddali, konia.
- Kurwa Mark, ja tam konia widze!
- Faktycznie, cholera ktoś tu jest. Ruszać dupska i znajdzcie tych gnojków. Do roboty!
Wtedy zza skały wypadli wszyscy piraci. Trzeba było działać.
6x Piraci
//Są 30 metrów od was. Rozproszyli się. Działa na nas kara z powodu niskiej temperatury.
Creed Canue:
//Nie używaj czarnego bo nic nie widać.
Creed szybko wstał wyciągnął łuk nałożył strzałe naciągnął cięciwę, i strzelił prosto w czaszkę pirata, zabijając go na miejscu. Elf przeżucił łuk przez ramię i wyciągnął miecz. Podbiegł do najbliższego i zaczeła się wymiana ciosów. W pewnym momencie podbiegł kolejny pirat z zamiarem zaatakowania od tyłu. Gdy wymierzył cios Creed schylił się a przeciwnik nie zdążył zareagować i zrobił ranę na brzuchu swojego sojusznika, elf po tym zdarzeniu dobił krwawiącego pirata wbijając mu ukryte ostrze z lewej ręki, zaeazem kończąc tym jego żywot. Został trzeci walczący z elfem, wymieniali ciosy, Creed tak mocno uderzył że odrzuciło piratowi ręke, elf w tym czasie przebił mu szyję, on zaś spadł na ziemię martwy.
//Sokole oko
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej